Chaos celny w USA: co najnowsza wojna handlowa Trumpa oznacza dla Europy
Xpert przed premierą
Available in 27 languages 📢
Xpert.Digital bei Google bevorzugenⓘOpublikowano: 21 lutego 2026 r. / Zaktualizowano: 21 lutego 2026 r. – Autor: Konrad Wolfenstein
Sąd Najwyższy kontra prezydent: polityka taryfowa Trumpa między naruszeniem konstytucji a buntem gospodarczym
Kiedy człowiek bierze na zakładnika całą światową gospodarkę i nawet najwyższy sąd nie może go powstrzymać
Donald Trump wykorzystuje tę 50-letnią sztuczkę prawną, aby ominąć Sąd Najwyższy USA
W lutym 2026 roku Stany Zjednoczone doświadczyły jednego z najbardziej dramatycznych konfliktów konstytucyjnych od dziesięcioleci. 20 lutego 2026 roku Sąd Najwyższy orzekł stosunkiem głosów 6 do 3, że cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) są bezprawne. W efekcie pozbawiło to podstawę prawną około trzech czwartych całkowitych dochodów administracji Trumpa z ceł. Zamiast jednak zastosować się do orzeczenia, prezydent ogłosił tego samego dnia nowe cła na innej podstawie prawnej, demonstrując postawę balansującą między konstytucyjną pomysłowością a instytucjonalnym lekceważeniem. To, co zostało okrzyknięte prawnym zwycięstwem zasady podziału władzy, groziło przekształceniem się w niekończący się cykl nowych podstaw prawnych, nowych ceł i utrzymującej się niepewności gospodarczej.
Jak prezydent nadużył Konstytucji
Historia tego konfliktu rozpoczyna się w kwietniu 2025 roku, kiedy Donald Trump, powołując się na IEEPA, nałożył daleko idące cła na import z niemal wszystkich krajów świata. IEEPA, ustawa uchwalona w 1977 roku, pierwotnie miała na celu przyznanie prezydentowi, w sytuacjach nadzwyczajnych, uprawnień do regulowania niektórych transakcji gospodarczych, takich jak zamrożenie aktywów zagranicznych lub nakładanie sankcji na państwa wrogie. Żaden prezydent w ponad pięćdziesięcioletniej historii tej ustawy nigdy nie próbował wywieść z niej uprawnień do nakładania ceł, a już na pewno nie na taką skalę.
Biały Dom argumentował, że cła są konieczne, aby zwalczyć deficyt handlowy i rozwiązać różne problemy określone przez administrację jako sytuacje nadzwyczajne. Sam Trump podkreślił w swoim programie Truth Social, że zwycięstwo w kwestii ceł przyniesie znaczące korzyści finansowe i w zakresie bezpieczeństwa, a porażka pozostawi kraj praktycznie bezbronnym wobec innych państw, które eksploatowały go przez lata.
Strona przeciwna szybko się zorganizowała. Już w maju 2025 roku Sąd Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych jednogłośnie orzekł, że IEEPA nie przyznaje prezydentowi uprawnień do nakładania ceł. W sierpniu 2025 roku Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Federalnego podtrzymał tę ocenę w orzeczeniu większością siedmiu do czterech głosów, jednoznacznie stwierdzając, że fundamentalne uprawnienie Kongresu do nakładania podatków, takich jak cła, zostało przyznane wyłącznie ustawodawcy przez Konstytucję. Cła, jak twierdził Sąd, były podstawową kompetencją Kongresu. Trump potępił sąd apelacyjny jako stronniczy i wyraził przekonanie, że Sąd Najwyższy wyda orzeczenie na jego korzyść.
Historyczne orzeczenie sądu z 20 lutego 2026 r
175 miliardów dolarów zebrano nielegalnie? Porażka Trumpa w sprawie ceł staje się bezprecedensowym finansowym trzęsieniem ziemi
20 lutego 2026 roku Sąd Najwyższy wydał druzgocący wyrok. W orzeczeniu 6 do 3, Sąd Najwyższy orzekł, że IEEPA nie przyznaje prezydentowi uprawnień do nakładania ceł. Prezes Sądu Najwyższego John Roberts podkreślił w uzasadnieniu, że Konstytucja przyznaje Kongresowi uprawnienia do nakładania podatków i ceł. Ojcowie Założyciele nie powierzyli władzy wykonawczej żadnej części uprawnień podatkowych.
Sąd stwierdził ponadto, że interpretacja ustawy IEEPA przez administrację, która przyznaje prezydentowi prawo do jednostronnego nakładania nieograniczonych ceł i ich dowolnej zmiany, stanowiłaby drastyczne rozszerzenie uprawnień prezydenta w zakresie polityki celnej. James Sample, profesor prawa na Uniwersytecie Hofstra, uznał orzeczenie za potwierdzenie fundamentalnych zasad podziału władz zapisanych w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Prezydent próbował narzucić amerykańskim konsumentom jedną z największych podwyżek podatków w historii kraju bez udziału Kongresu.
Trzech sędziów, którzy złożyli zdanie odrębne, to Samuel Alito, Clarence Thomas i Brett Kavanaugh. W swoim zdaniu odrębnym Kavanaugh zauważył, że Stany Zjednoczone mogą być zmuszone zwrócić miliardy dolarów importerom, którzy zapłacili cła IEEPA, nawet jeśli niektórzy z tych importerów już przerzucili koszty na konsumentów.
Wyzywająca odpowiedź Trumpa: Nowe cła na nowej podstawie
Donald Trump wielokrotnie dawał jasno do zrozumienia, że nie zmieni kursu, nawet jeśli przegra w sądzie. Zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu wyroku prezydent zwołał konferencję prasową w Białym Domu i ogłosił, że werdykt jest głęboko rozczarowujący. Powiedział, że wstydzi się niektórych sędziów. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, Trump zapowiedział, że będzie dążył do zaskarżenia ceł, które zostały uchylone przez sąd, powołując się na inną podstawę prawną.
Tego samego wieczoru prezydent podpisał rozporządzenie wykonawcze nakładające ogólnoświatową stawkę podstawową w wysokości 10% na cały import do Stanów Zjednoczonych, oprócz obowiązujących już taryf. Nowe cła weszły w życie 24 lutego 2026 roku. Podstawą prawną jest art. 122 ustawy o handlu z 1974 roku, która zezwala prezydentowi na nakładanie tymczasowych dopłat importowych w wysokości do 15% przez maksymalnie 150 dni.
Biały Dom określił również szereg wyjątków. Nowe cła nie dotyczą leków i składników farmaceutycznych, samochodów osobowych i ciężarowych, niektórych artykułów spożywczych, kluczowych minerałów oraz produktów elektronicznych. Zwolnione z nich są również towary z Kanady i Meksyku objęte umową handlową USMCA, wynegocjowaną podczas pierwszej kadencji Trumpa. Na pytanie reportera, czy planuje wprowadzić 10-procentowe cła na 150 dni, czy na czas nieokreślony, Trump odpowiedział, że ma prawo robić praktycznie wszystko, na co ma ochotę.
Ponadto prezydent ogłosił wszczęcie nowych dochodzeń w ramach Sekcji 301 i innych przepisów handlowych, aby chronić kraj przed nieuczciwymi praktykami handlowymi. Przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer oświadczył, że szczegóły nowych dochodzeń w ramach Sekcji 301 zostaną opublikowane w najbliższych dniach. Zapytany, czy cła mogą ostatecznie wzrosnąć, Trump odpowiedział, że jest to potencjalnie możliwe i zależy od konkretnego kraju. Niektóre kraje, które przez lata rzeczywiście wykorzystywały Stany Zjednoczone, mogą doświadczyć wyższych ceł, podczas gdy inne uznają stawki za bardzo rozsądne.
Wątpliwa podstawa prawna: Artykuł 122 pod lupą
Wybór sekcji 122 jako podstawy prawnej dla nowych taryf świadczy zarówno o determinacji, jak i o prawnej kruchości administracji Trumpa. Ustawa ta została wprowadzona w 1973 roku w odpowiedzi na upadek systemu stałych kursów walutowych z Bretton Woods i miała bardzo konkretny cel: umożliwienie prezydentowi podjęcia tymczasowych działań w obliczu fundamentalnych problemów z międzynarodowym bilansem płatniczym.
Warunki stosowania Sekcji 122 są ściśle określone. Prezydent może nałożyć cła tylko wtedy, gdy Stany Zjednoczone borykają się z fundamentalnymi problemami w zakresie płatności międzynarodowych, a środki te muszą służyć jednemu z trzech konkretnych celów: rozwiązaniu dużych i poważnych deficytów bilansu płatniczego, zapobieżeniu nieuchronnej i znacznej dewaluacji dolara na rynkach walutowych lub współpracy z innymi krajami w celu skorygowania nierównowagi bilansu płatniczego na arenie międzynarodowej.
Eksperci prawa handlowego głęboko wątpią w spełnienie tych warunków. Odkąd Stany Zjednoczone przeszły na system płynnych kursów walutowych na początku lat 70. XX wieku, problem fundamentalnych zaburzeń międzynarodowego bilansu płatniczego, zgodnie z klasyczną definicją, po prostu przestał istnieć. Artykuł 122 nigdy nie został powołany przez ponad pięćdziesiąt lat swojego istnienia, ponieważ stał się de facto przestarzały. Fakt, że Trump powołuje się teraz na prawo zaprojektowane dla realiów gospodarczych, które nie istniały od ponad pół wieku, rodzi poważne pytania o zasadność wprowadzenia tych nowych ceł.
Kolejną wadą strukturalną Sekcji 122 w porównaniu z IEEPA jest jej brak elastyczności. Cła muszą być niedyskryminacyjne, co oznacza, że Stany Zjednoczone nie mogą przyznać preferencyjnego traktowania niektórym partnerom handlowym, a innym nie. Co więcej, 150-dniowy limit jest sztywny. Każde przedłużenie poza ten limit wymaga zgody Kongresu. Stawia to administrację przed fundamentalnym problemem: albo uda jej się ustalić alternatywne podstawy prawne w ciągu pięciu miesięcy poprzez dochodzenia na podstawie Sekcji 301 i 232, albo Kongres musi interweniować, co w obecnym klimacie politycznym wcale nie jest pewne.
Krajobraz celny po wyroku: co pozostaje, co upada
Orzeczenie Sądu Najwyższego fundamentalnie zmieniło amerykańską architekturę taryfową, ale w żadnym wypadku nie doprowadziło do jej całkowitego zniesienia. Aby zrozumieć implikacje ekonomiczne, kluczowe jest rozróżnienie poszczególnych kategorii taryf.
Wszystkie cła oparte wyłącznie na IEEPA zostały zniesione ze skutkiem natychmiastowym. Dotyczy to 10-procentowej stawki bazowej na import z niemal wszystkich krajów, tzw. ceł wzajemnych, które wahały się od 10% do ponad 50% w zależności od kraju, oraz cła uzasadnione potrzebą zwalczania handlu fentanylem. W szczególności dla Unii Europejskiej oznacza to, że wcześniej obowiązująca 15-procentowa stawka celna, uzgodniona w umowie handlowej między UE a USA z lipca 2025 r., nie ma już podstawy w IEEPA.
Jednakże wszystkie cła oparte na innych podstawach prawnych pozostają w mocy. Cła na stal i aluminium w wysokości 50% na podstawie Sekcji 232 pozostają bez zmian. Od marca 2025 r. wszystkie dotychczasowe zwolnienia krajowe i kontyngenty taryfowe na stal i aluminium zostały zniesione, co oznacza, że stawki te mają zastosowanie do wszystkich importerów bez wyjątku. Cła na samochody w ramach Sekcji 232 również pozostają w mocy. Podobnie, cła na towary chińskie w ramach Sekcji 301 pozostają w mocy, w tym 25% cło na niektóre półprzewodniki i urządzenia do produkcji układów scalonych, które weszło w życie w styczniu 2026 r. 178 zwolnień na podstawie Sekcji 301 dla produktów chińskich, które zostały przedłużone na mocy umowy handlowej Trump-Xi z listopada 2025 r., pozostają w mocy do listopada 2026 r.
Dodatkowo, na wszystkie towary importowane zostanie nowe, 10-procentowe cło z tytułu Sekcji 122. Sekretarz Skarbu Scott Bessent stwierdził, że połączenie cła z Sekcji 122 z obowiązującymi cłami z Sekcji 232 i Sekcji 301 doprowadzi do praktycznie niezmienionych wpływów z ceł w 2026 roku.
Problem zwrotów wart miliardy dolarów
Jedno z najpilniejszych pytań, które Sąd Najwyższy wyraźnie pozostawił otwarte, dotyczy losu już pobranych wpływów z ceł. Ponieważ sąd orzekł, że ustawa IEEPA nie przyznaje prezydentowi uprawnień do nakładania ceł, każda kwota pobrana na podstawie tego uprawnienia nie ma ważnej podstawy prawnej.
Liczby są oszałamiające. Departament Skarbu zebrał łącznie 287 miliardów dolarów z tytułu ceł w 2025 roku, co stanowi wzrost o 192% w porównaniu z rokiem poprzednim. Do połowy grudnia 2025 roku około 130 miliardów dolarów z tej kwoty stanowiły cła IEEPA nałożone na 34 miliony transakcji importowych od ponad 300 000 importerów. Fundacja Podatkowa (Tax Foundation) szacuje, że do 20 lutego 2026 roku nielegalnie pobrano ponad 160 miliardów dolarów z tytułu ceł w ramach IEEPA. Model Budżetowy Penn-Wharton szacuje potencjalne zwroty na nawet 175 miliardów dolarów.
Jednak droga do zwrotu pieniędzy jest daleka od jasnej. Sąd Najwyższy nie orzekł ani o konieczności dokonywania zwrotów, ani o tym, jak taki proces powinien przebiegać administracyjnie. Sekretarz Skarbu Bessent zasugerował na spotkaniu z liderami biznesu w Dallas, że kwestia zwrotu pieniędzy może ciągnąć się tygodniami, miesiącami, a nawet latami, ponieważ Sąd Najwyższy nie przedstawił żadnych konkretnych wytycznych.
Do Sądu Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych wniesiono już ponad tysiąc pozwów w celu zabezpieczenia zwrotu kosztów w przypadku wydania orzeczenia przeciwko taryfom IEEPA. Tim Brightbill, współprzewodniczący działu handlu międzynarodowego w kancelarii prawnej Wiley, podkreślił ogromne znaczenie kwestii zwrotu i wskazał na konieczność jasnego i przejrzystego procesu zwrotu. Scott Lincicome z Cato Institute wezwał rząd federalny do natychmiastowego zwrotu bezprawnie pobranych taryf.
Dodatkowy problem wynika z pytania, kto ostatecznie skorzysta na ewentualnych zwrotach. Cła zostały zapłacone rządowi przez importerów. Jeśli zwroty zostaną przyznane, trafią one początkowo do firm, a nie do konsumentów. To, czy i w jakim stopniu firmy przekażą zwroty swoim klientom, jest całkowicie niepewne. Natasha Sarin, która zajmowała kierownicze stanowisko w Departamencie Skarbu w administracji Bidena, jasno dała do zrozumienia, że konsumenci nie powinni zbyt wcześnie nabierać nadziei. Chociaż około 150 miliardów dolarów, które konsumenci zapłacili w ramach tych ceł, zostało uznane za nielegalne, nawet w najlepszym przypadku wszystko zależy od tego, czy firmy faktycznie przekażą zwroty konsumentom.
Co naprawdę czują amerykańskie gospodarstwa domowe
Wpływ ekonomiczny na amerykańskich konsumentów jest znaczący, ale ulga, jaką przynosi orzeczenie, jest mniejsza, niż można by się początkowo spodziewać. Yale Budget Lab, jedna z najbardziej szanowanych instytucji badawczych zajmujących się polityką fiskalną i gospodarczą, przedstawia najbardziej szczegółowe obliczenia.
Przed wydaniem orzeczenia, efektywne cło USA na cały import wynosiło 16,9%. Po uchyleniu ceł IEEPA, stawka ta spada do 9,1%, zmniejszając ją prawie o połowę. BMO Capital Markets oszacowało spadek średniej stawki celnej z około 17% do około 7%. Jednak nowa dziesięcioprocentowa stawka celna z Sekcji 122 ponownie znacząco ją podwyższa.
Dla gospodarstw domowych nowa struktura taryf, określona w orzeczeniu, oznacza krótkoterminowy wzrost cen konsumpcyjnych o 0,6%, jeśli koszty taryfowe zostaną w całości przerzucone na konsumentów, co odpowiada średniej stracie dochodów rzędu około 800 dolarów na gospodarstwo domowe. Po uwzględnieniu wzorców konsumpcji, tj. przejściu na tańsze alternatywy, wzrost cen wynosi 0,5%, co odpowiada stracie około 600 dolarów na gospodarstwo domowe. Bez orzeczenia Sądu Najwyższego obciążenie wyniosłoby około 1700 dolarów na gospodarstwo domowe. Fundacja Podatkowa oszacowała dodatkowe koszty na około 1000 dolarów na gospodarstwo domowe w 2025 roku i 1300 dolarów na 2026 rok.
Szczególnie odkrywcze badanie przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku wykazało, że prawie 90% obciążenia gospodarczego wynikającego z ceł spadło na amerykańskie firmy i konsumentów. To obala powtarzane twierdzenia administracji Trumpa, że cła obciążały zagranicznych eksporterów. Administracja Trumpa zakwestionowała wyniki badania Rezerwy Federalnej, nie przedstawiając żadnych wiarygodnych kontrargumentów.
Inflacja jest już w niepewnej sytuacji. Wskaźnik Wydatków Konsumpcyjnych Osobistych (Personal Consumption Expenditures Index), preferowany przez Rezerwę Federalną wskaźnik inflacji, wskazywał roczną stopę inflacji na poziomie 2,9% tuż przed wydaniem orzeczenia, prawie o cały punkt procentowy powyżej celu Fed wynoszącego dwa procent. Cła przyczyniają się do wzrostu cen we wszystkich kategoriach towarów, od mebli i odzieży po żywność, elektronikę i samochody.
Nasze amerykańskie doświadczenie w zakresie rozwoju biznesu, sprzedaży i marketingu
Obszary zainteresowań branży: B2B, digitalizacja (od AI do XR), inżynieria mechaniczna, logistyka, odnawialne źródła energii i przemysł
Więcej informacji tutaj:
Centrum tematyczne oferujące spostrzeżenia i wiedzę specjalistyczną:
- Platforma wiedzy obejmująca gospodarki globalne i regionalne, innowacje i trendy branżowe
- Zbiór analiz, spostrzeżeń i informacji ogólnych na temat obszarów, na których się koncentrujemy
- Miejsce, w którym można zdobyć wiedzę i informacje na temat bieżących wydarzeń w biznesie i technologii
- Centrum dla firm poszukujących informacji na temat rynków, cyfryzacji i innowacji branżowych
Mur celny Trumpa się rozpada: dlaczego globalna gospodarka mimo wszystko stoi w obliczu 150 dni niepewności
Zakłócenia makroekonomiczne
Poza obciążeniem indywidualnych gospodarstw domowych, makroekonomiczne konsekwencje polityki taryfowej nabierają niepokojącego kształtu. Yale Budget Lab prognozuje, że architektura taryfowa, która pozostanie po wydaniu orzeczenia, zwiększy stopę bezrobocia o 0,3 punktu procentowego do końca 2026 roku, zakładając, że taryfy z Sekcji 122 wygasną po 150 dniach. Przedłużenie obowiązywania przepisów spowodowałoby jeszcze większy negatywny wpływ na zatrudnienie. Przed wydaniem orzeczenia, gdy obowiązywał jeszcze pełny system taryfowy IEEPA, prognozowano wzrost stopy bezrobocia o 0,7 punktu procentowego i spadek zatrudnienia o około 1,3 miliona miejsc pracy do końca 2026 roku.
Wpływ na realny produkt krajowy brutto jest również znaczący, choć złagodzony przez orzeczenie. W dłuższej perspektywie gospodarka USA będzie trwale o 0,1% mniejsza niż byłaby bez pozostałych ceł, co odpowiada rocznej stracie około 30 miliardów dolarów. Gdyby cła IEEPA zostały utrzymane, długoterminowa strata PKB wyniosłaby 0,3%. Yale Budget Lab szacuje również, że tymczasowy bodziec fiskalny w postaci zwrotów z IEEPA mógłby z grubsza zrównoważyć negatywny wpływ pozostałych ceł na wzrost gospodarczy do 2026 roku, choć istnieje znaczna niepewność co do terminu i warunków zwrotów.
Konsekwencje fiskalne są znaczące. Według obliczeń Yale Budget Lab, obecny system taryfowy wygeneruje około 1,3 biliona dolarów dochodu w ciągu dziesięciu lat, w ujęciu konwencjonalnym. 150-dniowe cła z Sekcji 122 przyczyniają się do tego około 30 miliardów dolarów. Jednak po uwzględnieniu negatywnego wpływu na wzrost gospodarczy, skutkującego utratą dochodów podatkowych w innych obszarach, dynamiczne dochody netto spadają do około 1,1 biliona dolarów w ciągu dekady. Stanowi to mniej więcej połowę tego, co zostałoby osiągnięte, gdyby cła IEEPA pozostały w mocy.
Reakcja rynków finansowych
Rynki finansowe zareagowały na orzeczenie z ostrożnym optymizmem, który jednak został stłumiony przez natychmiastowe ogłoszenie nowych ceł. Indeks S&P 500 wzrósł w piątek o 0,69% do 6909 punktów, Nasdaq Composite zyskał 0,90% do 22 007 punktów, a indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 230 punktów, zamykając sesję na poziomie 49 626 punktów.
Szczególnie skorzystały na tym firmy silnie uzależnione od importu. Pinduoduo Holdings, spółka macierzysta platformy dyskontowej Temu, prowadziła w indeksie Nasdaq 100 ze wzrostem o ponad 4,5%. Jednocześnie dolar i amerykańskie obligacje skarbowe spadły, co sugeruje obawy o konsekwencje fiskalne potencjalnych masowych zwrotów.
Reakcja rynku była ogólnie bardziej umiarkowana, niż można by się spodziewać po całkowitym zniesieniu ceł. Dział handlowy JPMorgan wcześniej obliczył różne scenariusze: w przypadku zniesienia ceł, a następnie ich natychmiastowego ponownego wprowadzenia – scenariusz oceniony na 64% prawdopodobieństwa, który ostatecznie się ziścił – oczekiwano wzrostu indeksu S&P 500 o 0,5–0,75% po początkowym wzroście. Rzeczywiste wyniki niemal dokładnie odpowiadały tej prognozie. Uderzające było jednak, że inwestorzy detaliczni wstrzymali się z inwestowaniem. Według stratega VandaTrack, Viraja Patela, drobni inwestorzy praktycznie nie inwestowali w akcje po ogłoszeniu wyroku, a napływy netto od inwestorów indywidualnych w tym tygodniu prawdopodobnie będą jednymi z najniższych w ostatnich latach.
Wymiar transatlantycki: Europa między ulgą a eskalacją
Dla Unii Europejskiej orzeczenie Sądu Najwyższego przedstawia złożoną sytuację, wykraczającą daleko poza bezpośrednią kwestię ceł. W lipcu 2025 roku UE i Stany Zjednoczone zawarły umowę handlową, która nałożyła 15-procentowe cło na większość eksportu UE do USA. W zamian UE zobowiązała się do zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 miliardów dolarów w ciągu trzech lat i zainwestowania co najmniej 600 miliardów dolarów w amerykańską gospodarkę. Umowa była powszechnie krytykowana jako asymetryczna, ponieważ jednostronnie nakładała cła na eksport z UE, podczas gdy eksport USA do UE pozostał w dużej mierze bezcłowy. Poprzednia średnia stawka celna na towary z UE w USA wynosiła około 4,6%.
Sytuacja zaostrzyła się w styczniu 2026 roku, kiedy Trump zagroził wprowadzeniem dodatkowych ceł w wysokości 10%, z możliwością podwyższenia do 25%, na import z ośmiu krajów europejskich, w tym Danii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii, Norwegii i Wielkiej Brytanii. Uzasadnienie było godne uwagi: cła miały obowiązywać do czasu, aż kraje te wycofają swój sprzeciw wobec zakupu Grenlandii przez USA. Przywódcy europejscy zareagowali jednomyślnie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen określiła cła jako błąd, zwłaszcza wśród długoletnich sojuszników, i zakwestionowała wiarygodność Trumpa. Manfred Weber, lider Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim, wezwał do zablokowania umowy handlowej między UE a USA.
Cła na Grenlandię skutecznie zamroziły ratyfikację umowy handlowej między UE a USA. Jednocześnie debata ożywiła apele o zastosowanie unijnego instrumentu anty-przymusowego, wprowadzonego w 2023 roku w celu zwalczania politycznego szantażu w handlu. Umożliwiłoby to UE podjęcie drastycznych działań, od ograniczania dostępu do przetargów publicznych po blokowanie dostępu amerykańskich firm do jednolitego rynku UE.
Wraz z orzeczeniem Sądu Najwyższego, podstawa IEEPA dla 15-procentowej taryfy uzgodnionej w umowie handlowej została wyeliminowana. Została ona zastąpiona nową taryfą z Sekcji 122 w wysokości 10%, oprócz istniejących taryf z Sekcji 232 w wysokości 50% na stal i aluminium. Paradoksalnie, sprawia to, że sytuacja dla europejskich eksporterów w krótkim okresie jest nieco korzystniejsza niż w ramach umowy handlowej, ponieważ ogólna taryfa została obniżona z 15 do 10%. Jednak ta korzyść jest ograniczona do maksymalnie 150 dni, a niepewność co do tego, co stanie się później, podważa jakąkolwiek pewność planowania.
Chiny i reszta świata: zróżnicowane skutki
Wpływ orzeczenia jest zróżnicowany w zależności od partnera handlowego. Chiny znajdują się w szczególnej sytuacji, ponieważ dwustronne stosunki handlowe opierają się na odrębnym porozumieniu podpisanym przez Trumpa i Xi Jinpinga w Korei Południowej w listopadzie 2025 roku. Cła na towary chińskie z sekcji 301, obowiązujące od pierwszej kadencji Trumpa i sukcesywnie rozszerzane, pozostają w pełni obowiązujące. Niektóre zwolnienia dla 178 kategorii produktów zostały przedłużone do listopada 2026 roku.
Analitycy zwrócili uwagę, że orzeczenie zapadło zaledwie dwa miesiące przed planowanym spotkaniem Trumpa z Xi Jinpingiem, na którym cła miały być kluczowym narzędziem negocjacyjnym. Utrata uprawnień wynikających z IEEPA osłabia pozycję negocjacyjną Trumpa wobec Chin, ponieważ wzajemne cła, które służyły jako dźwignia, zostały wyeliminowane.
Dla innych partnerów handlowych, takich jak Japonia, Korea Południowa i kraje Azji Południowo-Wschodniej, orzeczenie to oznacza tymczasową ulgę. Wysokie wzajemne cła IEEPA, które w niektórych przypadkach przekraczały 50%, nie obowiązują już. Zastąpi je stała dziesięcioprocentowa taryfa z Sekcji 122, ale tylko przez 150 dni. To, jak będzie wyglądać sytuacja taryfowa po tym terminie, zależy w dużej mierze od tego, jak szybko i skutecznie administracja Trumpa zakończy nowe dochodzenia w sprawie Sekcji 301, które zazwyczaj trwają miesiącami.
Wymiar polityki krajowej: Cła jako temat kampanii wyborczej
Politycznych implikacji tego orzeczenia nie sposób przecenić, zwłaszcza mając na uwadze wybory uzupełniające w listopadzie 2026 roku. Cła Trumpa stanowią centralny punkt jego polityki gospodarczej, ale są też jego największym ryzykiem politycznym. Sondaż przeprowadzony przez New York Times i Uniwersytet Siena wykazał, że większość Amerykanów, w tym 58% wyborców niezależnych, sprzeciwia się cłom Trumpa. W sondażu Fox News cła znalazły się wśród najmniej popularnych środków politycznych Trumpa.
Demokraci postrzegają kwestię ceł jako swoją najlepszą broń w wyborach uzupełniających. Rahm Emanuel, były szef sztabu prezydenta Obamy, ujął to zwięźle: Prezydent traci w sondażach na temat gospodarki i teraz chce forsować coś, co jest niepopularne wśród Amerykanów. Ludzie postrzegają cła jako bezpośrednie obciążenie dla ich portfeli i przyczynę inflacji. Trump w ten sposób jeszcze bardziej obniży swoje notowania w sondażach w najważniejszej kwestii wyborów.
Dane sondażowe potwierdzają tę ocenę. Demokraci prowadzą w wyborach do Kongresu z przewagą od 4,8 do 7 punktów procentowych, w zależności od instytutu sondażowego. Według sondażu Uniwersytetu Quinnipiac, 54% respondentów uważa, że Trump przekroczył swoje uprawnienia. Sondaż NPR/PBS News/Marist wykazał, że 57% respondentów nie pochwala zarządzania gospodarką przez Trumpa. Nawet wśród głównych zwolenników Trumpa, w tym samozwańczych zwolenników MAGA, widoczne są oznaki erozji: prawdopodobieństwo, że respondenci uważają, że kraj zmierza w złym kierunku, wzrosło o sześć punktów procentowych od sierpnia, według analizy NBC News.
Pęknięcia pojawiają się również w Partii Republikańskiej. Don Bacon, ustępujący kongresmen republikanów z Nebraski, określił politykę celną jako złą i szkodliwą dla perspektyw politycznych swojej partii. Dla wielu Republikanów strategiczny dylemat polega na tym, że Trump zmarnował okazję, by zdystansować się od niepopularnej polityki pod pretekstem orzeczenia sądu i zamiast tego podwoił wysiłki.
Główny ekonomista polityczny Goldman Sachs, Alec Phillips, zauważył, że koszty utrzymania są najważniejszym problemem dla wyborców, na który wskazało 29 procent respondentów – nawet więcej niż przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku. Według Phillipsa najbardziej oczywistym sposobem na złagodzenie tego problemu byłyby obniżki ceł.
Implikacje instytucjonalne: ograniczenia władzy prezydenckiej
Orzeczenie Sądu Najwyższego ma implikacje wykraczające daleko poza bezpośrednią kwestię ceł. Wyznacza ono wyraźne granice trwającego od lat trendu rozszerzania uprawnień prezydenta w polityce gospodarczej. Decyzja ta potwierdza zasadę, że uprawnienia podatkowe, w tym cła, należą wyłącznie do Kongresu i nie mogą być przeniesione na władzę wykonawczą poprzez szeroko sformułowane przepisy nadzwyczajne.
Steve Vladeck, analityk Sądu Najwyższego w CNN i profesor Uniwersytetu Georgetown, zwrócił uwagę, że orzeczenie to jest pierwszym wyrokiem Sądu Najwyższego, który przyniósł Trumpowi znaczącą porażkę w sprawie, która od początku podlegała pełnemu przeglądowi. Fakt, że sześciu z dziewięciu sędziów, w tym kilku mianowanych przez konserwatywnych prezydentów, głosowało przeciwko stanowisku administracji, nadaje orzeczeniu szczególną wagę i utrudnia jego odrzucenie jako stronniczego.
Jednocześnie sprawa ta ujawnia granice kontroli sądowej. Chociaż Sąd Najwyższy uchylił podstawę prawną, nie nakazał zwrotu ani nie uniemożliwił administracji natychmiastowego sięgnięcia po inne podstawy prawne. Zdolność Trumpa do nakładania nowych ceł w ciągu kilku godzin, opierając się na innej podstawie prawnej, dowodzi, że zdeterminowany prezydent z wystarczającą wolą twórczą może utrzymać system ceł, przynajmniej tymczasowo i na bardziej wątpliwej podstawie prawnej.
Prognoza: Pięć miesięcy niepewności
Następne 150 dni, okres obowiązywania taryf celnych Sekcji 122, będzie testem dla amerykańskiej polityki handlowej, międzynarodowych stosunków gospodarczych i wewnętrznej równowagi sił. Pojawia się kilka możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji.
Administracja Trumpa wykorzysta ten termin, aby ustanowić nowe, trwałe podstawy prawne dla podwyższenia ceł poprzez dochodzenia w ramach Sekcji 301 i rozszerzone postępowania w ramach Sekcji 232. Jednak postępowania te zazwyczaj wymagają miesięcy śledztwa, a ich ważność prawna z pewnością zostanie zakwestionowana. Oczekuje się, że sądy zaleją się nową falą pozwów, tym razem skupiających się na tym, czy Sekcja 122 ma w ogóle zastosowanie w przypadku braku fundamentalnych problemów z bilansem płatniczym.
Niepewność gospodarcza będzie się utrzymywać, a może nawet nasilać. Heather Boushey, była doradczyni Białego Domu za prezydentury Bidena i profesor Uniwersytetu Pensylwanii, ostrzegła, że niepewność związana z tą chaotyczną polityką handlową będzie nadal obciążać konsumentów i firmy, powodując zamieszanie i podnosząc ceny. Firmy mogą utrzymywać wyższe ceny w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji, częściowo niwelując teoretyczne korzyści płynące z orzeczenia dla konsumentów.
Kwestia zwrotów stanie się sama w sobie złożoną kwestią ekonomiczną i prawną. Gdyby rząd federalny musiał zwrócić importerom od 150 do 175 miliardów dolarów, miałoby to znaczący wpływ na budżet federalny i, w zależności od momentu, mogłoby to stanowić albo impuls, albo obciążenie budżetowe.
Dla Europy, Chin i innych partnerów handlowych USA rozpoczyna się okres intensywnych renegocjacji w zmienionych okolicznościach. UE musi zdecydować, czy wznowić zamrożoną umowę handlową na nowych warunkach, podjąć własne środki zaradcze, czy poczekać i zobaczyć. Decyzja będzie w dużej mierze zależeć od rozwoju amerykańskiej polityki wewnętrznej w miesiącach poprzedzających wybory parlamentarne.
Ostatecznie kluczowym pytaniem pozostaje, czy system polityczny Stanów Zjednoczonych jest w stanie stworzyć politykę handlową opartą na stabilnych podstawach prawnych i wystarczająco przewidywalną, aby umożliwić przedsiębiorstwom i partnerom handlowym planowanie długoterminowe. Chociaż orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdziło zasady konstytucyjne, nie rozwiązało strukturalnego kryzysu amerykańskiej polityki handlowej. Prezydent gotowy wykorzystać każdą dostępną lukę prawną i w razie potrzeby zmienić kurs, politycznie podzielony Kongres i gospodarka obciążona niepewnością: ta konstelacja zapowiada kolejne miesiące sporów o jeden z najbardziej fundamentalnych problemów amerykańskiego porządku gospodarczego.
Twój globalny partner w zakresie marketingu i rozwoju biznesu
☑️ Naszym językiem biznesowym jest angielski lub niemiecki
☑️ NOWOŚĆ: Korespondencja w Twoim ojczystym języku!
Ja i mój zespół chętnie będziemy do Państwa dyspozycji jako osobisty doradca.
Możesz się ze mną skontaktować, wypełniając formularz kontaktowy tutaj lub po prostu dzwoniąc pod numer +49 7348 4088 965. Mój adres e-mail to: [email protected]
Nie mogę się doczekać naszego wspólnego projektu.

























