Google Gemini z przeglądami sztucznej inteligencji w wynikach wyszukiwania i przyszłości mediów: analiza zagrożenia dla wydawców
Przedpremierowe wydanie Xperta
Available in 27 languages 📢
Preferuj Xpert.Digital w GoogleⓘOpublikowano: 13 kwietnia 2025 r. / Zaktualizowano: 13 kwietnia 2025 r. – Autor: Konrad Wolfenstein

Google Gemini z AI Przeglądy w wynikach wyszukiwania i przyszłość mediów: Analiza zagrożenia dla wydawców – Zdjęcie: Xpert.Digital
Jak sztuczna inteligencja rewolucjonizuje branżę medialną – przegląd sztucznej inteligencji i utrata ruchu: przyszłość krajobrazu mediów cyfrowych (Czas czytania: 31 min / Bez reklam / Bez paywalla)
Kontrowersje wokół sztucznej inteligencji w wyszukiwarkach – czy Google Gemini zniszczy branżę medialną?
Krajobraz mediów cyfrowych stale ewoluuje, ale rzadko który postęp technologiczny wywołał tak głębokie zaniepokojenie, jak wprowadzenie generatywnych funkcji sztucznej inteligencji Google do wyszukiwarki. Zwięźle wyraził to zaniepokojenie Dennis Ballwieser, redaktor naczelny „Apotheken-Umschau” i dyrektor zarządzający grupy wydawniczej Wort & Bild. Podczas konferencji prasowej wydawnictwa Oberauer w Berlinie w kwietniu 2025 roku sformułował on ponurą prognozę: „Gemini Google nas zniszczy”.
To oświadczenie, wydane wkrótce po szerszym wdrożeniu modelu sztucznej inteligencji Google Gemini i powiązanych z nim „przeglądów sztucznej inteligencji” (AI Overviews – AIO) w wynikach wyszukiwania, odzwierciedla rosnący niepokój w branży wydawniczej. Ballwieser ubolewał nad tym, że media już odczuwają skutki nowej technologii i ogłosił koniec ugruntowanego modelu biznesowego: „Zasięg nie jest już modelem biznesowym”.
Platformę do tej alarmującej oceny stanowił Media Camp 2025, wydarzenie dla obiecujących profesjonalistów medialnych i ekspertów branżowych. Ballwieser znalazł się na liście prelegentów i poruszył między innymi kwestie zmian wywołanych przez sztuczną inteligencję w dziennikarstwie medycznym. Jego wystąpienie podkreśla kluczowe wyzwanie: jak firmy medialne mogą przetrwać i prosperować, skoro technologia, która przez lata zapewniała im większość ruchu, grozi przechwyceniem tego ruchu u źródła?
Niniejszy raport analizuje obawy wyrażone przez Ballwiesera w kontekście funkcjonowania Google Gemini i AI Overviews. Analizuje on konkretny wpływ na ruch, monetyzację i strategie SEO, podkreśla szersze konsekwencje dla branży medialnej, porównuje sytuację w Niemczech z sytuacją na arenie międzynarodowej oraz ocenia zasadność postrzeganego zagrożenia. Celem jest przedstawienie uzasadnionej oceny potencjalnych zagrożeń i niezbędnych dostosowań strategicznych dla firm medialnych w dobie wyszukiwania wspomaganego sztuczną inteligencją.
Nadaje się do:
- Spadek ruchu spowodowany przez przeglądy Google AI: Nowe wyzwanie dla operatorów stron internetowych i rozwoju ich ruchu
Przegląd Google Gemini i sztucznej inteligencji: funkcjonalność i mechanizm
Aby zrozumieć obawy wydawców, takich jak Dennis Ballwieser, konieczna jest podstawowa wiedza na temat technologii, która je uzasadnia: Google Gemini i wynikającej z tego funkcji „Przeglądy AI” (AIO) w wyszukiwarce Google.
Google Gemini: Fundacja
Gemini to rodzina dużych modeli językowych (LLM) firmy Google, które stanowią podstawę dla generatywnych aplikacji sztucznej inteligencji. Modele te są trenowane poprzez „odczytywanie” bilionów słów, aby rozpoznawać wzorce językowe i generować odpowiedzi na zapytania (monity) zbliżone do ludzkich. Gemini jest dostępne w różnych wersjach o różnych poziomach wydajności, w tym Nano (do zadań na urządzeniu), Flash, Pro (wersja średniej klasy, często dostępna bezpłatnie) i Ultra (najbardziej wydajna, często dostępna w ramach płatnych subskrypcji, takich jak Gemini Advanced).
Gemini został zaprojektowany jako system multimodalny, co oznacza, że może przetwarzać nie tylko tekst, ale także obrazy, dźwięk, wideo i kod. Użytkownicy mogą na przykład przesyłać obrazy i zadawać pytania na ich temat lub prosić Gemini o pomoc w zadaniach programistycznych. Sztuczna inteligencja stale uczy się na podstawie interakcji, w tym podpowiedzi i informacji zwrotnych od użytkownika. Google wyraźnie jednak wskazuje, że Gemini może popełniać błędy („halucynować”) i podawać niedokładne, a nawet niewłaściwe informacje. Sam Gemini często nie potrafi poprawnie wyjaśnić, jak działa.
Xpert.Digital jest już integralną częścią Google AI Overviews
Nadaje się do:
Przegląd sztucznej inteligencji: Implementacja w wyszukiwaniu
Przeglądy AI (AIO), pierwotnie testowane jako „Search Generative Experience” (SGE) w Google Search Labs, to najbardziej widoczna integracja Gemini z wyszukiwarką Google. Są to generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania, które pojawiają się bezpośrednio na górze strony wyników wyszukiwania (SERP) dla określonych zapytań, często nawet przed tradycyjnymi „niebieskimi linkami” do stron internetowych.
Sposób działania AIO różni się od typowych chatbotów:
Integracja z systemami rankingowymi
AIO wykorzystują model Gemini, specjalnie dostosowany do wyszukiwania, który jest ściśle zintegrowany z podstawowymi systemami rankingowymi Google. Sztuczna inteligencja identyfikuje trafne, wysokiej jakości wyniki z indeksu Google.
Synteza informacji
Sztuczna inteligencja syntetyzuje informacje z wielu źródeł, aby udzielić skróconej odpowiedzi na zapytanie użytkownika. Jest to szczególnie istotne w przypadku złożonych lub wieloetapowych pytań („rozumowanie wieloetapowe”), które w przeciwnym razie wymagałyby wielu indywidualnych wyszukiwań.
Link źródłowy
AIO zawierają linki do stron internetowych, które wspierają informacje zawarte w podsumowaniu. Google podkreśla, że pozwala to użytkownikom na głębsze zagłębienie się w treść i odkrywanie różnorodnych treści. Wybór linków jest zautomatyzowany przez systemy Google. Od momentu uruchomienia Google wprowadził aktualizacje, aby dodać więcej linków i zwiększyć ich widoczność (np. linki w tekście, prawy pasek boczny).
Skup się na faktach
Według Google, AIO są zaprojektowane tak, aby wyświetlać wyłącznie informacje pochodzące z najlepszych wyników wyszukiwania w internecie, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia halucynacji. Błędy częściej wynikają z błędnej interpretacji zapytań lub niuansów w treściach internetowych.
Okno kontekstowe i możliwość dostosowywania
Nowsze wersje oferują większe okna kontekstowe (większy zakres interakcji) i możliwość dostosowywania odpowiedzi AIO (uproszczenie języka, bardziej szczegółowe rozbicie).
Modernizacja technologiczna
Firma Google rozpoczęła wdrażanie Gemini 2.0 dla komputerów AIO w Stanach Zjednoczonych, co powinno umożliwić szybsze i lepszej jakości udzielanie odpowiedzi, zwłaszcza w przypadku bardziej złożonych zagadnień, takich jak programowanie czy matematyka.
Tryb AI
W ramach dalszego rozwoju, Google testuje w swoich laboratoriach „tryb AI”, który jeszcze bardziej koncentruje się na odpowiedziach opartych na dialogu i sterowanych przez sztuczną inteligencję, wykorzystując zmodyfikowaną wersję Gemini 2.0. Tryb ten wykorzystuje techniki takie jak „rozsiewanie zapytań”, aby przeprowadzać wiele powiązanych wyszukiwań jednocześnie i łączyć wyniki.
Sedno problemu dla wydawców
Główne wyzwanie dla wydawców wynika ze sposobu działania wyszukiwarek opartych na sztucznej inteligencji (AIO): podsumowując i prezentując informacje bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania, potencjalnie zmniejszają one potrzebę klikania przez użytkowników w celu przejścia do oryginalnych witryn źródłowych. Nawet jeśli linki są obecne, konkurują one z odpowiedziami AI wyświetlanymi bezpośrednio na stronie. Zagraża to tradycyjnemu modelowi, w którym wyszukiwarki kierują ruch do wydawców, którzy następnie monetyzują go za pośrednictwem reklam lub innych środków.
Konkretne obawy Ballwiesera: „Zasięg nie jest już modelem biznesowym”
Obawy Dennisa Ballwiesera, wyrażone w obozie medialnym, wykraczają poza ogólną krytykę technologii. Dotykają one sedna istniejącego cyfrowego modelu biznesowego wielu wydawców, zwłaszcza tych z sektora branżowego, takiego jak „Apotheken-Umschau” (Przegląd Aptekarski), którym kieruje. Jego kluczowe stwierdzenia ilustrują postrzegane zagrożenie egzystencjalne:
„Gemini Google’a praktycznie nas zniszczy”
To drastyczne sformułowanie sygnalizuje ocenę, że funkcje sztucznej inteligencji w wyszukiwarce, udostępnione przez Google za pośrednictwem Gemini, nie stanowią jedynie stopniowej zmiany, ale fundamentalne zagrożenie dla przetrwania ugruntowanych mediów.
Obniżanie pozycji w wynikach wyszukiwania
Ballwieser zaobserwował już spadek liczby ofert medialnych w wynikach wyszukiwania Google. Jest to zgodne z doniesieniami, że AI Overviews znacząco obniżają pozycję linków organicznych w wynikach wyszukiwania. Kiedy główne źródło widoczności i ruchu – najwyższe pozycje w wyszukiwarce Google – traci na wartości lub zostaje przejęte przez treści generowane przez sztuczną inteligencję, podważa to fundamenty wielu strategii zasięgu cyfrowego.
„Portale, których celem jest zasięg, są martwe”
To stwierdzenie stanowi sedno jego argumentacji przeciwko obecnemu modelowi biznesowemu. Przewiduje on, że modele oparte na zasięgu przestaną być rentowne w ciągu jednego do trzech lat. Przyczyna leży w sposobie działania AI Overviews: jeśli użytkownicy otrzymują poszukiwane informacje bezpośrednio w podsumowaniu Google, znika motywacja do klikania w linki wydawców. Zasięg, mierzony liczbą wyświetleń stron i kliknięć w wyszukiwarkach, traci tym samym swój bezpośredni potencjał monetyzacji poprzez reklamy oparte na nim.
Koniec poprzedniego modelu inwestycji w treści
Ballwieser wyjaśnił, że wysokie inwestycje w wysokiej jakości teksty dla „Apotheken-Umschau” (Przeglądu Aptekarskiego) opłaciły się w przeszłości, ponieważ treści te były w stanie generować stały ruch przez lata. Ten model, oparty na długowieczności i kumulatywnym zasięgu (efekt „długiego ogona”), już nie działa: „Ten model biznesowy, który sprawdzał się przez 20 lat, dobiegł końca”. Podsumowania AI mogą dewaluować te treści, budowane latami, praktycznie z dnia na dzień, wyłuskując esencję i odciągając użytkownika od pierwotnego źródła.
Potrzeba nowych usług
W związku z tym wydawcy tacy jak Wort & Bild muszą rozważyć, co mogą zaoferować, czego nie są w stanie zaoferować duże modele językowe oparte na sztucznej inteligencji. Oznacza to strategiczną reorganizację od łatwo streszczanych informacji w kierunku unikatowych treści, dogłębnych analiz, ekskluzywnych danych, zaangażowania społeczności lub innej wartości dodanej, wykraczającej poza samo przekazywanie informacji.
Mimo to istnieje potrzeba dziennikarstwa zajmującego się konkretnymi tematami
Pomimo ponurych prognoz dla modelu zasięgu, Ballwieser nadal dostrzega potrzebę specjalistycznego dziennikarstwa, szczególnie w sektorze zdrowia. Przytoczył zdrowie kobiet jako przykład tematu o ogromnym zainteresowaniu, który od dawna jest zaniedbywany. Sugeruje to, że rozwiązaniem nie jest porzucenie dziennikarstwa, ale raczej dostosowanie oferty i modelu biznesowego do nowej rzeczywistości, w której zaufanie, wiedza specjalistyczna i zaspokajanie specyficznych potrzeb użytkowników mogą zyskać na znaczeniu.
Podsumowując, krytyka Ballwiesera identyfikuje podstawowe mechanizmy AI Overviews jako bezpośrednie zagrożenie dla modelu monetyzacji wydawców opartego na ruchu z wyszukiwarek. Zdolność sztucznej inteligencji do bezpośredniego odpowiadania na zapytania użytkowników oddziela dostarczanie informacji od ruchu na stronach internetowych wydawców, zmuszając branżę do ponownego zdefiniowania wartości „zasięgu” i opracowania alternatywnych modeli biznesowych.
Nadaje się do:
- GEO zamiast SEO: aktualizacje Google Core i priorytety SEO na przyszłość – analiza aktualizacji z marca 2025 r
Kwantyfikacja zagrożenia: wpływ na wyzwania związane z ruchem i danymi
Obawy Dennisa Ballwiesera, że zasięg nie jest już opłacalnym modelem biznesowym, opierają się na założeniu, że Google AI Overviews (AIO) znacząco zmniejszają ruch na stronach wydawców. Analiza dostępnych danych i raportów przedstawia złożony, ale niepokojący obraz tych efektów.
Mechanizmy redukcji ruchu
Przemieszczanie powiązań organicznych
Najbardziej zauważalnym efektem AIO jest ich widoczne miejsce w wynikach wyszukiwania, często powyżej tradycyjnych linków organicznych. Badanie przeprowadzone przez Press Gazette wykazało, że w przypadku wyszukiwań wiadomości w USA, w których pojawiało się AIO, pierwszy organiczny wynik był przesuwany średnio o 980 pikseli – mniej więcej o pełne przewinięcie strony. To przesunięcie jest mniej więcej równoważne ze spadkiem na pozycję piątą lub niższą. Biorąc pod uwagę, że pierwsza pozycja zazwyczaj generuje około 40% kliknięć, podczas gdy pozycja piąta tylko około 5%, oznacza to potencjalny spadek współczynnika klikalności (CTR) nawet o 85% dla strony, która wcześniej zajmowała najwyższą pozycję, jeśli zostanie ona całkowicie zastąpiona przez AIO. Inna analiza wykazała spadek organicznego CTR o 54,6% w przypadku obecności AIO.
Wyszukiwanie bez klikania i bezpośrednie odpowiedzi
AIO przyspieszają trend wyszukiwania „bez kliknięcia”, gdzie użytkownicy znajdują odpowiedź bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania, bez konieczności odwiedzania witryny wydawcy. Chociaż zjawisko to istniało już przed AIO (badanie z 2022 roku wykazało, że ponad połowa użytkowników nie opuszczała Google po przeprowadzeniu wyszukiwania), kompleksowe podsumowania oparte na sztucznej inteligencji zwiększają prawdopodobieństwo, że użytkownicy pozostaną na stronie Google.
Prognozy wolumenu wyszukiwań
Obawy te potęgują prognozy takie jak Gartnera, który przewiduje 25% spadek liczby wyszukiwań w tradycyjnych wyszukiwarkach do 2026 roku, ponieważ użytkownicy coraz częściej korzystają z chatbotów opartych na sztucznej inteligencji i wirtualnych agentów. Chociaż ta prognoza jest kontrowersyjna, a inne dane pokazują, że dominacja Google'a jak dotąd nieznacznie ucierpiała, przyczynia się ona do niepewności wydawców.
Dylemat danych: brak przejrzystości i sprzeczne raporty
Kluczowym problemem w ocenie rzeczywistego wpływu AIO jest brak przejrzystych i szczegółowych danych.
Brak atrybucji
Google nie rozróżnia ruchu odsyłającego z reklam AIO (All-Inclusive Online Ads) od zwykłego ruchu z wyszukiwarek w narzędziach takich jak Google Analytics czy Google Search Console. Uniemożliwia to wydawcom dokładne zmierzenie bezpośredniego wpływu reklam AIO na współczynniki klikalności. Narzędzia innych firm również nie dostarczają tych danych. Ten brak przejrzystości („nieprzejrzystość”) utrudnia rzetelne planowanie strategiczne.
Sprzeczne punkty danych
Dostępne raporty przedstawiają niejednoznaczny obraz.
- Niektórzy duzi wydawcy, tacy jak Ziff Davis i Dotdash Meredith, zgłaszali „nieznaczny” lub „niewielki” wpływ na ruch na wczesnym etapie wdrożenia. Jednak raporty te często były zastrzegane, że był to jeszcze „wczesny etap” lub że odnosiły się do zestawów słów kluczowych, w których AIO występowało rzadziej (np. tylko w 8–15% zapytań).
- Z kolei liczne raporty opisują znaczne spadki ruchu, szczególnie w przypadku mniejszych wydawców (ze spadkami o ponad 50%, 70%, a nawet 96%) oraz w przypadku niektórych typów treści. Jedno z badań wykazało średni spadek ruchu na poziomie 8,9% dla stron prezentowanych w wyszukiwarce AIO (All-Inclusive Search Engine) i 2,6% dla stron, które pojawiły się w SERP z wyszukiwarką AIO, ale nie były prezentowane.
- Dane z Semrush pokazują, że AIO pojawiają się w coraz większej liczbie słów kluczowych (wzrost z 6% do 11,4% słów kluczowych o charakterze informacyjnym w ciągu sześciu miesięcy), co wskazuje na rosnące wypieranie.
Analiza prawie 10 000 słów kluczowych wykazała spadek organicznego współczynnika klikalności (CTR) z 1,41% do 0,64% w ciągu roku, gdy AIO były obecne.
Narracja Google kontra rzeczywistość
Google oficjalnie twierdzi, że AIO prowadzą do większej liczby kliknięć w zawarte w nich linki i generują ruch na większej liczbie stron internetowych. Jednak wydawcy i analitycy zdecydowanie wątpią w te twierdzenia, ponieważ Google nie udostępnia żadnych danych potwierdzających te twierdzenia, a same twierdzenia wydają się sprzeczne z intuicją.
Dane dotyczące wpływu ruchu są zatem bardzo rozdrobnione i wydają się zależeć od czynników, co do których Google nie zapewnia przejrzystości. Chociaż potencjał wystąpienia znaczących negatywnych skutków poprzez mechanizmy takie jak przenoszenie linków organicznych i bezpośrednie odpowiedzi jest niezaprzeczalny, rzeczywisty wpływ jest bardzo zróżnicowany. Sugeruje to, że AIO nie są jeszcze jednolitą „maszyną destrukcji”, lecz raczej siłą destrukcyjną, której skutki są nierównomiernie rozłożone. Wydaje się, że mają one tendencję do mniejszego wpływu na większych graczy lub określone typy treści (transakcyjne), podczas gdy inne (informacyjne, mniejsze witryny) mogą zostać poważnie uszkodzone. Brak jasnej atrybucji źródeł ruchu przez Google stanowi istotną przeszkodę w pełnym zrozumieniu tych niuansów i podjęciu strategicznej reakcji.
Wysoki odsetek podsumowań generowanych przez sztuczną inteligencję (AIO) w zapytaniach wyszukiwania YMYL (Twoje Pieniądze, Twoje Życie) jest szczególnie niepokojący, pomimo deklarowanej przez Google ostrożności w odniesieniu do tematów wrażliwych. Badania wykazują wysoki wskaźnik AIO w przypadku zapytań dotyczących zdrowia (65%), prawa (78%) i finansów (42%). Stanowi to poważne ryzyko, ponieważ udokumentowane nieścisłości w AIO mogą mieć szczególnie poważne konsekwencje w tych obszarach. Dla wydawców takich jak „Apotheken-Umschau”, których podstawową kompetencją jest dostarczanie wiarygodnych informacji zdrowotnych, stanowi to bezpośrednią konkurencję dla potencjalnie wadliwych podsumowań AI w najbardziej krytycznym segmencie informacji. Zagrożenie to wykracza poza zwykłą utratę ruchu i podważa autorytet i wiarygodność uznanych źródeł.
🎯🎯🎯 Skorzystaj z bogatej, pięciokrotnej wiedzy eksperckiej Xpert.Digital w ramach kompleksowego pakietu usług | BD, R&D, XR, PR i optymalizacja widoczności cyfrowej

Skorzystaj z bogatej, pięciokrotnej wiedzy specjalistycznej Xpert.Digital w ramach kompleksowego pakietu usług | Badania i rozwój, XR, PR i optymalizacja widoczności cyfrowej — Zdjęcie: Xpert.Digital
Xpert.Digital posiada dogłębną wiedzę na temat różnych branż. Dzięki temu możemy opracowywać strategie „szyte na miarę”, które są dokładnie dopasowane do wymagań i wyzwań konkretnego segmentu rynku. Dzięki ciągłej analizie trendów rynkowych i śledzeniu rozwoju branży możemy działać dalekowzrocznie i oferować innowacyjne rozwiązania. Dzięki połączeniu doświadczenia i wiedzy generujemy wartość dodaną i dajemy naszym klientom zdecydowaną przewagę konkurencyjną.
Więcej na ten temat tutaj:
Przegląd Google AI: Klątwa czy szansa dla mediów cyfrowych? Strata w wysokości 2 miliardów dolarów – czy koniec treści wspieranych reklamami jest nieuchronny?

SEO na nowo wyobrażone: czynniki sukcesu w erze sztucznej inteligencji Przegląd – bezpośredni kontakt z odbiorcami zamiast uzależnienia od Google: strategie dla wydawców – zdjęcie: Xpert.Digital
Efekt domina: szersze konsekwencje dla branży medialnej
Wprowadzenie Google AI Overviews wywołuje dalekosiężne skutki, wykraczające poza zwykłą utratę ruchu, wpływając na cały ekosystem mediów cyfrowych. Konsekwencje obejmują przychody z reklam, praktyki SEO i fundamentalną potrzebę przemyślenia przez wydawców swoich modeli biznesowych.
Przychody z reklam pod presją
Dla wielu wydawców, zwłaszcza tych, którzy opierają się na darmowych treściach, przychody z reklam stanowią główne źródło finansowania. Przychody te są bezpośrednio powiązane z zasięgiem – mierzonym liczbą wyświetleń i kliknięć reklam. Spadek ruchu na stronie internetowej spowodowany przez AIO prowadzi zatem bezpośrednio do spadku przychodów z reklam. Szacuje się, że AIO (lub ich poprzedniczka, SGE) mogą pozbawić branżę 2 miliardów dolarów przychodów z reklam rocznie. Niektórzy wydawcy już odnotowują drastyczny spadek przychodów z reklam, w niektórych przypadkach nawet o 65%.
Ten rozwój sytuacji podważa długoterminową opłacalność modelu finansowania z reklam w otwartej sieci. Jeśli podsumowania sztucznej inteligencji oddzielą użytkowników od treści wydawców, łańcuch wartości ulegnie załamaniu. Istnieje również obawa, że reklamodawcy mogą przenieść swoje budżety na inne kanały, takie jak media społecznościowe, jeśli uznają ruch z wyszukiwarek za niskiej jakości lub zdominowany przez boty.
Ewoluujący krajobraz SEO
Optymalizacja dla wyszukiwarek internetowych (SEO) musi dostosować się do nowej rzeczywistości.
Zmiana ostrości
Tradycyjny cel, jakim jest pierwsze miejsce w organicznych wynikach wyszukiwania, traci na znaczeniu, gdy nad nim wyświetla się reklama AIO (Reklama w kolejności). Nowym, głównym celem staje się bycie wspomnianym lub linkowanym jako źródło w AIO.
Strategia treści
Nacisk przesuwa się w stronę wysokiej jakości, unikatowych i dogłębnych treści, które sztuczna inteligencja może z trudem odtworzyć lub podsumować. Zasady EEAT (Doświadczenie, Wiedza, Autorytet, Zaufanie) zyskują na znaczeniu w sygnalizowaniu wiarygodności i są potencjalnie brane pod uwagę przez AIO, szczególnie w sektorze YMYL (Twoje Pieniądze czy Twoje Życie).
Optymalizacja techniczna
Ustrukturyzowane dane (oznaczenia schematu) pomagają sztucznej inteligencji lepiej rozumieć i kontekstualizować treści. Optymalizacja pod kątem wyróżnionych fragmentów i pól „Pytania również” może pozytywnie korelować z ich uwzględnieniem w AIO. Preferowana jest przejrzysta, zwięzła i dobrze ustrukturyzowana treść (nagłówki, listy).
Strategia słów kluczowych
Słowa kluczowe z długim ogonem i zapytania w języku naturalnym, na które kierują się AIO, mogą zyskać na znaczeniu. Kluczowe jest przeanalizowanie, które słowa kluczowe faktycznie powodują AIO.
Przyspieszenie potrzeby nowych modeli biznesowych
Rosnące zagrożenie dla ruchu w wyszukiwarkach ze strony AIO zmusza wydawców do zmniejszenia zależności od Google i opracowania alternatywnych źródeł dochodu i kanałów dystrybucji.
Dywersyfikacja
Niezbędne jest szersze rozproszenie źródeł ruchu. Wydawcy muszą inwestować w kanały takie jak media społecznościowe, marketing e-mailowy i partnerstwa.
Bezpośrednie relacje z odbiorcami
Budowanie lojalnych grup docelowych poprzez newslettery, programy członkowskie, subskrypcje, autorskie aplikacje i zaangażowanie społeczności będzie kluczowe dla przetrwania. Te bezpośrednie relacje są bardziej odporne na zmiany algorytmów.
Wartość poza zasięgiem
Należy przenieść nacisk z czystego zasięgu (wolumenu) na unikalną wartość. Można to osiągnąć poprzez płatne treści premium, ekskluzywne analizy, wydarzenia, produkty danych lub specjalistyczne narzędzia. Przykładami takich zmian są: wykorzystanie sztucznej inteligencji przez firmę Gannett do tworzenia podsumowań nadzorowanych przez ludzi, eksperymenty Axela Springera z narzędziami sztucznej inteligencji, takimi jak „Hey_” i klonowanie głosu w podcastach, oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji przez Apotheken Umschau do tworzenia dostępnych tekstów.
Wprowadzenie AI Overviews działa zatem jak katalizator, przyspieszając istniejące trendy w branży medialnej. Potrzeba dywersyfikacji źródeł przychodów i budowania bezpośrednich relacji z odbiorcami istniała jeszcze przed pojawieniem się AIO. Strategie takie jak subskrypcje i newslettery były już omawiane i wdrażane. Jednak AIO znacząco zwiększają presję, bezpośrednio zagrażając głównemu źródłu ruchu dla wielu wydawców. Poszukiwanie alternatywnych źródeł przychodów i ruchu bezpośredniego przekształca się zatem ze strategicznej opcji w egzystencjalną konieczność. Wymusza to ponowną ocenę własnego tworzenia wartości.
Jednocześnie może pojawić się dodatnia pętla sprzężenia zwrotnego dla jakości. Podczas gdy podsumowania AI dostarczają podstawowych informacji o produkcie, postrzegana wartość przesuwa się w kierunku unikalnej analizy, dogłębnej wiedzy specjalistycznej, ekskluzywnych reportaży i silnego zaufania do marki (co sygnalizuje nacisk na EEAT). Wydawcy, którzy skutecznie pielęgnują te cechy, mogą zauważyć wzrost swojej wartości w świecie nasyconym sztuczną inteligencją. Mogą oczekiwać wyższych cen subskrypcji lub przyciągać bardziej lojalnych odbiorców bezpośrednich, nawet jeśli ogólny zasięg wyszukiwania spadnie. Koncentrując się na autentycznej jakości i wiedzy specjalistycznej, mogą budować silniejsze relacje bezpośrednie i potencjalnie rozwijać nowe modele monetyzacji oparte na tym zaufaniu. W ten sposób zagrożenie ze strony AI może stać się przewagą konkurencyjną dla dostawców wysokiej jakości nad producentami niższej jakości.
Nadaje się do:
- Zapomnij o słowach kluczowych! W ten sposób B2B SEO działa w dobie Google Gemini-Eeeat: The Secret for Top Rankings
Spektrum poglądów: reakcje branży i stanowisko Google
Wprowadzenie funkcji AI Overviews wywołało szeroki wachlarz reakcji, od lęku egzystencjalnego po ostrożny optymizm. Jednocześnie Google stara się rozwiać obawy i podkreślić korzyści płynące z tej technologii.
Obawy i środki wydawców
Powszechny strach
Wielu wydawców wyraża głębokie zaniepokojenie i obawia się spadku ruchu i ogromnych strat w przychodach. Często używa się określeń takich jak „katastrofalny”, „śmiertelny cios”, „unicestwienie”, „niszczycielski” i „kradzież treści”.
Formalne skargi i pozwy
Sojusz News/Media Alliance, reprezentujący ponad 2200 wydawców, zaapelował do Federalnej Komisji Handlu (FTC) i Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) o wszczęcie dochodzeń w sprawie praktyk Google. Platforma edukacyjna Chegg pozwała Google, argumentując, że AI Overviews przekierowywał ruch, szkodził przychodom i naruszał prawo antymonopolowe poprzez wymuszony dostęp do treści. Istnieją również inne pozwy. Europejskie stowarzyszenia wydawców również wyraziły obawy dotyczące konkurencji i praw autorskich.
Głosy z pola
Dennis Ballwieser (Apotheken-Umschau) obawia się „zniszczenia”. Jake Boly (portal o fitnessie) odnotował 96% spadek ruchu. Morgan McBride (Charleston Crafted) odnotował ponad 70% spadek ruchu i 65% spadek przychodów z reklam. Jan van der Crabben (World History Encyclopedia) stwierdza, że „niepisana umowa” między Google a wydawcami zostaje zerwana.
Kontrargumenty i okoliczności łagodzące
Raporty o niskim wpływie
Duże wydawnictwa, takie jak Dotdash Meredith i Ziff Davis, odnotowały minimalny wpływ telekonferencji z inwestorami. Jednak te stwierdzenia często były opatrzone zastrzeżeniem, że to dopiero początek lub że odnosiły się do konkretnych miksów treści.
Ograniczenia techniczne/ekonomiczne dla Google
Stuart Forrest (Bauer Media) twierdzi, że AIO są dla Google kosztowne w obsłudze i podatne na nieścisłości (halucynacje). Google unika ich w przypadku drażliwych tematów, co potencjalnie zagraża jego własnemu modelowi reklamowemu, co sprawia, że powszechne wdrożenie jest mało prawdopodobne.
Skupienie się na jakości (EEAT)
Niektórzy przedstawiciele branży uważają, że nacisk Google na sygnały jakości może w dłuższej perspektywie przynieść korzyści wydawcom o wysokiej jakości treści.
Ruch polecający AI
Niektóre badania wskazują na rosnący ruch odsyłający z narzędzi AI, takich jak ChatGPT (choć nadal jest on niewielki w porównaniu z wynikami wyszukiwania organicznego). Sugeruje to, że mogą pojawiać się alternatywne ścieżki wyszukiwania.
Stanowisko Google'a
Korzyść dla użytkownika
Google przedstawia AIO jako ulepszenie dla użytkowników, oferując szybsze i bardziej kompleksowe odpowiedzi. Prezes Sundar Pichai podkreśla spełnienie oczekiwań użytkowników.
Partnerstwo w zakresie ruchu i tworzenia wartości
Google twierdzi, że AIO generują „miliardy kliknięć” dziennie, generują ruch na „większej różnorodności” stron internetowych i że linki w AIO generują więcej kliknięć. Google twierdzi, że „długotrwałe partnerstwo w zakresie tworzenia wartości… będzie kontynuowane”. Pichai wierzy, że AIO prowadzą do „wzrostu wysokiej jakości treści”.
Odrzucenie wyłącznej przyczynowości
Rzecznicy Google twierdzą, że obwinianie wyłącznie AIO za spadek ruchu jest „mylące”, wskazując na inne czynniki, takie jak aktualizacje algorytmów i zachowania użytkowników.
Dokładność i doskonalenie
Google przyznaje, że AIO mogą popełniać błędy („nie zawsze mają rację”), ale twierdzi, że dokładność jest coraz lepsza i porównywalna z wyróżnionymi fragmentami. Wprowadzono aktualizacje, aby odpowiedzieć na wcześniejsze zarzuty.
Istnieje wyraźna, fundamentalna rozbieżność w postrzeganiu i głęboka nieufność między Google a wieloma wydawcami w odniesieniu do wpływu i intencji AIO. Narracja Google dotycząca korzyści dla użytkowników i ciągłej współpracy w zakresie tworzenia wartości stoi w jaskrawej sprzeczności z doświadczeniami i obawami wielu wydawców, zwłaszcza tych mniejszych. Brak przejrzystych danych pogłębia tę nieufność, ponieważ utrudnia weryfikację twierdzeń Google lub obiektywną ocenę sytuacji. Ta asymetria informacji jest kluczową cechą obecnego konfliktu i uniemożliwia konstruktywny dialog lub rzetelne planowanie.
Pozew Chegga oznacza znaczącą eskalację konfliktu. Konflikt przenosi się ze skarg branżowych na spory prawne oparte na konkurencji i potencjalnym naruszeniu praw autorskich. Wynik tej sprawy może stanowić ważny precedens dla sposobu, w jaki modele sztucznej inteligencji mogą wykorzystywać treści wydawców i jak struktura konkurencji jest zorganizowana na rynku wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji. Sprawa sądowa wymusza ujawnienie i kontrolę wykraczającą poza zwykłe oświadczenia PR. Wyrok na korzyść Chegga może zmusić Google do zmiany swoich AIO lub wypłaty odszkodowania, a wyrok na korzyść Google może wzmocnić obecne podejście. Pozew jest zatem wydarzeniem o kluczowym znaczeniu, którego rozwój należy uważnie śledzić.
Nadaje się do:
- Rewolucja w wyszukiwarce Google w Niemczech: wpływ aktualizacji AI z 26 marca 2025 r. i strategie dla firm
Wymiar europejski: Niemcy w globalnym kontekście wyszukiwania AI
Wprowadzenie i wpływ Google AI Overviews należy również rozpatrywać w kontekście specyficznego rynku niemieckiego i europejskiego, który charakteryzuje się własnymi ramami regulacyjnymi i zróżnicowanym krajobrazem wydawniczym.
Stan wdrażania AIO
- Oficjalne uruchomienie serwisu AI Overviews w USA nastąpiło w maju 2024 r. Następnie serwis rozszerzył swoją działalność na inne kraje, takie jak Wielka Brytania, Indie, Brazylia itd.
- Pierwsze testy AIO miały miejsce w Niemczech, Szwajcarii, Włoszech i Hiszpanii na początku marca 2025 r.
- Oficjalne uruchomienie w Niemczech, Austrii, Belgii, Irlandii, Włoszech, Polsce, Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii nastąpiło 26 marca 2025 r. Konta AIO są obecnie dostępne w ponad 100 krajach.
- Wdrażanie wydaje się być stopniowe i prawdopodobnie zależne od przeglądarki, z większym udziałem przeglądarki Chrome. Korzystanie z tej funkcji wymaga zalogowania się na konto Google i ukończenia 18 lat.
Reakcje i kontekst wydawców niemieckich
- Dennis Ballwieser (Apotheken-Umschau / Wort & Bild Verlag) to wybitny niemiecki ekspert wyrażający poważne obawy. Koncentruje się na sektorze opieki zdrowotnej, kluczowym obszarze dla YMYL (Your Money, Your Life). YMYL to termin ukuty przez Google w celu kategoryzacji stron internetowych, których treści mogą potencjalnie mieć znaczący wpływ na życie użytkowników. Obejmuje to tematy związane ze zdrowiem, stabilnością finansową, bezpieczeństwem lub ogólnym dobrostanem
- Axel Springer realizuje inną strategię i ogłosił globalne partnerstwo z OpenAI (twórcą ChatGPT) w grudniu 2023 roku. Dzięki temu OpenAI może korzystać z treści takich marek jak Bild, Welt i Politico do trenowania swoich modeli i wyświetlania podsumowań w ChatGPT – w tym cytowań źródeł i linków. To ilustruje rozbieżne podejścia głównych niemieckich wydawców: konfrontacja a partnerstwo z podmiotem wykorzystującym sztuczną inteligencję.
- Inni niemieccy wydawcy, tacy jak Rheinpfalz i Merkurist, eksperymentują ze sztuczną inteligencją (AI), aby zwiększyć wydajność (streszczenia, redakcja tekstów, optymalizacja reklam), ale podkreślają potrzebę nadzoru ze strony człowieka. Wydawnictwo Rehm Verlag wykorzystuje AI do swojej wewnętrznej funkcji wyszukiwania.
- Niemieckie stowarzyszenia wydawców, takie jak BDZV (Federalny Związek Wydawców Cyfrowych i Wydawców Prasy) oraz VBZV (Stowarzyszenie Bawarskich Wydawców Prasy), aktywnie uczestniczą w dyskusjach na temat pozycji rynkowej Google, praw autorskich i regulacji dotyczących sztucznej inteligencji. DJV (Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy) opublikowało dokumenty stanowisk, w których podkreśla się rolę nadzoru ze strony człowieka, rozliczalność i ochronę miejsc pracy w dziennikarstwie w obliczu sztucznej inteligencji.
Środowisko regulacyjne: Ustawa UE o sztucznej inteligencji i ustawa DMA
Ustawa UE o sztucznej inteligencji (AI Act), pierwsza na świecie kompleksowa ustawa dotycząca sztucznej inteligencji, ustanawia obowiązki w oparciu o ryzyko związane z systemami AI. Modele sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia (GPAI), takie jak te, które napędzają systemy AIO, podlegają wymogom przejrzystości.
Co istotne, ustawa o sztucznej inteligencji (AI) nakłada na twórców oprogramowania GPAI obowiązek publikowania podsumowań danych chronionych prawem autorskim, wykorzystywanych do szkoleń, oraz wdrażania unijnych zasad dotyczących zgodności z prawami autorskimi (w tym opcji rezygnacji). Ma to na celu promowanie ekosystemów licencjonowania.
Prawo wymaga również oznaczania treści generowanych przez sztuczną inteligencję, takich jak deepfake, choć mogą istnieć wyjątki dotyczące treści w mediach poddanych recenzji redakcyjnej.
Ustawa o rynkach cyfrowych (DMA) nakłada na operatorów, takich jak Google, obowiązki, które potencjalnie wpływają na sposób, w jaki korzystają z wyszukiwarek i komunikują się z wydawcami w UE. Niektóre zmiany wprowadzone przez Google w wyszukiwarce w UE (np. dedykowane moduły dla porównywarek) zostały wyraźnie uzasadnione zgodnością z DMA. News Media Europe apeluje o wszczęcie dochodzeń DMA w sprawie konkurencji w dziedzinie generatywnej sztucznej inteligencji.
Trwają dyskusje na temat tego, czy obecne przepisy UE odpowiednio uwzględniają potrzeby sektora medialnego, nierównowagę sił i zagrożenia społeczne związane ze sztuczną inteligencją.
Otoczenie regulacyjne w UE, a w szczególności nacisk na przejrzystość i zgodność z przepisami dotyczącymi praw autorskich w ramach ustawy o sztucznej inteligencji (AI Act), potencjalnie tworzy inne ramy dla AIO Google niż w USA. Może to zmusić Google do silniejszego angażowania się w umowy licencyjne lub bardziej jednoznacznego przestrzegania zasad rezygnacji z subskrypcji w Europie, potencjalnie dając europejskim wydawcom większą siłę przetargową niż ich amerykańskim odpowiednikom. Skuteczność tej ustawy zależy jednak w dużej mierze od egzekwowania i szczegółowych procedur implementacyjnych. Długi czas wejścia w życie ustawy o sztucznej inteligencji (AI Act) oraz wciąż ewoluujące mechanizmy egzekwowania oznaczają, że ta potencjalna dynamika pozostaje niepewna i uzależniona od ścisłego egzekwowania.
Zróżnicowane strategie dużych niemieckich wydawców – od publicznej krytyki ze strony Wort & Bild po partnerstwo Axel Springer z OpenAI – odzwierciedlają ogólną niepewność i brak jednolitego podejścia w branży. To rozdrobnienie może osłabić zbiorową siłę przetargową branży wydawniczej w stosunku do dużych platform technologicznych, takich jak Google. Wiodący wydawcy, stosując sprzeczne strategie, nie mogą prezentować jednolitego frontu w negocjacjach ani dyskusjach regulacyjnych z Google lub decydentami. Ten brak jednolitości może ułatwić platformom technologicznym dyktowanie warunków lub sprzeciwianie się żądaniom całej branży.
Nasza rekomendacja: 🌍 Nieograniczony zasięg 🔗 Sieć 🌐 Wielojęzyczność 💪 Silna sprzedaż: 💡 Autentyczność dzięki strategii 🚀 Innowacja spotyka się 🧠 Intuicja

Od lokalnego do globalnego: MŚP podbijają rynek globalny dzięki sprytnym strategiom - Zdjęcie: Xpert.Digital
W czasach, gdy obecność cyfrowa firmy decyduje o jej sukcesie, wyzwaniem jest to, jak uczynić tę obecność autentyczną, indywidualną i dalekosiężną. Xpert.Digital oferuje innowacyjne rozwiązanie, które pozycjonuje się jako skrzyżowanie centrum branżowego, bloga i ambasadora marki. Łączy zalety kanałów komunikacji i sprzedaży w jednej platformie i umożliwia publikację w 18 różnych językach. Współpraca z portalami partnerskimi oraz możliwość publikowania artykułów w Google News oraz lista dystrybucyjna prasy obejmująca około 8 000 dziennikarzy i czytelników maksymalizuje zasięg i widoczność treści. Stanowi to istotny czynnik w sprzedaży zewnętrznej i marketingu (SMmarketing).
Więcej na ten temat tutaj:
Dlaczego zmiany w mediach i sztucznej inteligencji Google mają trwały wpływ na sieć

Dlaczego zmiany w mediach i sztucznej inteligencji Google’a mają trwały wpływ na sieć – Zdjęcie: Xpert.Digital
Ocena syntetyczna: Ocena rzeczywistego zagrożenia, jakie dla mediów stwarza wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji
Ocena obaw wyrażonych przez Dennisa Ballwiesera i innych wymaga starannego rozważenia dostępnych dowodów oraz oceny skutków krótko- i długoterminowych.
Ważenie dowodów
Scenariusz „destrukcji” nakreślony przez Ballwiesera wydaje się całkiem prawdopodobny dla niektórych wydawców, zwłaszcza mniejszych graczy i tych, którzy są silnie uzależnieni od ruchu z wyszukiwarek informacyjnych. Udokumentowane potencjalne znaczne spadki współczynników klikalności i widoczności potwierdzają ten wysoki poziom obaw.
Jednak doniesienia o znikomym wpływie na głównych graczy oraz (kontrowersyjne) zapewnienia Google o wzroście współczynników klikalności i dywersyfikacji ruchu sugerują, że jak dotąd wpływ ten nie był jednolicie katastrofalny. Poziom zagrożenia jest wysoki, ale jego przejawy są złożone i zróżnicowane.
Krótkoterminowe zakłócenia kontra długoterminowa transformacja
Bezpośrednią konsekwencją są poważne zakłócenia: zmienny ruch, niepewność przychodów oraz pilna potrzeba dostosowania strategii SEO i content marketingu. W dłuższej perspektywie ten rozwój sytuacji oznacza fundamentalną transformację relacji między wyszukiwarkami a wydawcami, a potencjalnie także modelu ekonomicznego otwartej sieci. Wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji przyspiesza odejście od samego wolumenu ruchu na rzecz bezpośredniego zaangażowania i unikatowych propozycji wartości.
Czynniki wpływające
Stopień nasilenia skutków zależy w dużej mierze od kilku czynników:
Wielkość i zasoby wydawcy
Większe firmy są lepiej przygotowane do negocjacji, dywersyfikacji i amortyzowania początkowych wstrząsów.
Nisza treści
Treści informacyjne i YMYL bezpośrednio konkurują z podsumowaniami AI. Unikalne analizy, opinie i wysoce wyspecjalizowane treści są bardziej odporne.
Zaangażowanie odbiorców
Wydawcy mający silne, bezpośrednie relacje ze swoimi odbiorcami są mniej podatni na zmiany algorytmów wyszukiwania.
zdolność adaptacji
Kluczowe znaczenie ma chęć i umiejętność eksperymentowania z nowymi formatami, platformami i modelami biznesowymi.
Potencjalne długoterminowe skutki gospodarcze
Konsolidacja
Jeśli mniejsi wydawcy nie będą w stanie się dostosować, prawdopodobna jest dalsza koncentracja mediów na korzyść dużych graczy, co może ograniczyć różnorodność mediów.
Jakość informacji
Spadek przychodów wydawców może prowadzić do ograniczenia inwestycji w dziennikarstwo wysokiej jakości. Niesie to ze sobą ryzyko wystąpienia negatywnego sprzężenia zwrotnego: jeśli modele sztucznej inteligencji znajdą treści o niższej jakości do trenowania, reakcje samej sztucznej inteligencji mogą się pogorszyć.
Przejście w kierunku zamkniętych ekosystemów
Coraz częściej treści mogą być udostępniane za opłatą lub przenoszone do licencjonowanych partnerstw z firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją, co może ograniczyć dostępność informacji w otwartej sieci.
Wpływ na Google
Chociaż funkcje sztucznej inteligencji mogą zwiększyć zaangażowanie użytkowników w perspektywie krótkoterminowej, kanibalizacja ekosystemu treści stwarza długoterminowe ryzyko dla jakości wyszukiwania Google. Główna działalność, czyli reklama oparta na kliknięciach, również może ucierpieć, jeśli liczba kliknięć znacznie spadnie. Sztuczna inteligencja może jednak otworzyć przed Google nowe możliwości monetyzacji. Globalny wpływ sztucznej inteligencji na gospodarkę szacuje się na ogromny (od 2,6 do 4,4 biliona dolarów rocznie), ale rozkład korzyści pozostaje niepewny.
Zagrożenie ze strony wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji wykracza poza utracone kliknięcia; niesie ono ze sobą potencjał systemowej destabilizacji ekosystemu informacji cyfrowej. Jeśli wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji znacząco ograniczy opłacalność ekonomiczną tworzenia oryginalnych treści dla otwartej sieci, może to prowadzić do mniej zróżnicowanego, mniej niezawodnego i potencjalnie bardziej płatnego internetu. Ostatecznie zaszkodziłoby to zarówno użytkownikom, jak i, w dłuższej perspektywie, potencjalnie samemu Google, ponieważ jakość bazy informacyjnej ulega pogorszeniu. Pojawia się niebezpieczeństwo „tragedii wspólnego pastwiska”, w której krótkoterminowa optymalizacja doświadczenia użytkownika (mniejsza liczba kliknięć) podważa długoterminową kondycję ekosystemu informacji, od którego wszyscy jesteśmy zależni.
Sam Google stoi przed strategicznym dylematem. Firma musi wprowadzić funkcje wyszukiwania oparte na sztucznej inteligencji, aby konkurować z konkurentami, takimi jak OpenAI/ChatGPT, i sprostać zmieniającym się oczekiwaniom użytkowników. Jednocześnie jednak Google ryzykuje zrazić do siebie wydawców, sprowokować działania regulacyjne, a nawet kanibalizację swojej podstawowej działalności, czyli reklamy opartej na kliknięciach. Działania i komunikacja Google odzwierciedlają to napięcie: z jednej strony firma rozwija funkcje oparte na sztucznej inteligencji, a z drugiej stara się zapewnić wydawców o partnerstwie w tworzeniu wartości. Sposób, w jaki Google poradzi sobie z tym wewnętrznym konfliktem, znacząco wpłynie na jego przyszłe konsekwencje.
Nadaje się do:
Nakazy strategiczne: nawigacja po przyszłości mediów w erze sztucznej inteligencji
Biorąc pod uwagę głębokie zmiany, jakie przyniosło wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji, firmy medialne muszą działać proaktywnie i dostosowywać swoje strategie. Pojawiają się następujące imperatywy:
Przeprojektowanie strategii treści
Skup się na wyjątkowości i głębi
Priorytetowe traktowanie treści, których sztuczna inteligencja nie jest w stanie łatwo podsumować ani odtworzyć: dogłębne analizy, dziennikarstwo śledcze, ekskluzywne wywiady, unikalne zestawy danych, silne opinie/głosy, treści tworzone przez społeczność. Kompleksowe udzielanie odpowiedzi na złożone pytania.
EEAT żyje
Lepsze wykazanie wiedzy specjalistycznej, doświadczenia, autorytetu i wiarygodności poprzez profile autorów, cytowanie źródeł, weryfikację danych i standardy redakcyjne. Jest to kluczowe dla zaufania użytkowników i potencjalnego uwzględnienia w AIO, zwłaszcza w obszarach YMYL.
Optymalizacja pod kątem widoczności AI (z rozwagą)
Zadbaj o jasną strukturę treści (nagłówki, listy), stosuj znaczniki schematu, odpowiadaj na pytania wprost i używaj odpowiednich słów kluczowych, tam gdzie ich uwzględnienie w AIO jest pożądane i prawdopodobne. Monitoruj wygląd AIO pod kątem kluczowych tematów.
Multimedia i interaktywność
Opracowywanie formatów treści, które są mniej odpowiednie do prostych podsumowań tekstowych, takich jak narzędzia interaktywne, wizualizacje danych, materiały wideo i audio/podcasty.
Zaangażowanie odbiorców i bezpośrednie relacje
Budowa kanałów bezpośrednich
Ogromne inwestycje w autorskie platformy i kanały komunikacji bezpośredniej: wysokiej jakości newslettery e-mail, aplikacje mobilne z powiadomieniami push, autorskie podcasty, fora/grupy społecznościowe. Twoja strona internetowa musi stać się miejscem docelowym, a nie tylko stroną docelową.
Kultywuj lojalność
Skoncentruj się na budowaniu autentycznych relacji i społeczności wokół marki. Zapewnij wartość dodaną wykraczającą poza samą treść, np. poprzez wydarzenia, ekskluzywny dostęp lub spersonalizowane doświadczenia.
Modele członkostwa/subskrypcji
Opracowywanie atrakcyjnych propozycji wartości, które pozwolą na konwersję grupy docelowej w płacących subskrybentów lub członków.
Wdrażanie technologii i partnerstwa
Użyj sztucznej inteligencji wewnętrznie
Etyczne i transparentne wykorzystanie narzędzi AI w celu zwiększenia efektywności badań, tworzenia treści (streszczeń, wersji roboczych, tłumaczeń, dostępności), dystrybucji i personalizacji, dając dziennikarzom więcej czasu na zadania o wyższej wartości. Zapewnienie nadzoru i rozliczalności ze strony człowieka.
Trwają badania nad partnerstwami w zakresie sztucznej inteligencji
Rozważenie strategicznych partnerstw z firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją (takimi jak Axel Springer/OpenAI) lub dostawcami technologii w zakresie licencjonowania treści lub opracowywania nowych produktów opartych na sztucznej inteligencji, przy jednoczesnym zapewnieniu uczciwego wynagrodzenia.
Rzecznictwo i współpraca
Współpraca branżowa
Współpraca za pośrednictwem stowarzyszeń branżowych (takich jak BDZV/VBZV, NMA) w celu reprezentowania interesów wydawców w kwestiach dostępu do danych, uczciwego wynagrodzenia i odpowiedzialności platformy.
Pomóż kształtować regulację
Aktywny udział w dyskusjach na temat regulacji dotyczących sztucznej inteligencji (takich jak wdrażanie unijnej ustawy o sztucznej inteligencji) w celu zapewnienia odpowiedniego uwzględnienia potrzeb wydawców i praw autorskich.
Trwała rola dziennikarstwa jakościowego
W erze potencjalnie zalewanej treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję o zróżnicowanej jakości, wartość wiarygodnego, zweryfikowanego dziennikarstwa, którego autorami są ludzie, rośnie. Zaufanie staje się kluczowym czynnikiem różnicującym. Przejrzystość w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji jest niezbędna do utrzymania zaufania społecznego. Umiejętności medialne społeczeństwa zyskują na znaczeniu.
Niezbędna zmiana strategiczna dla wydawców polega na odejściu od optymalizacji wyłącznie pod kątem wyszukiwania przez pośredników (takich jak wyszukiwarka Google) na rzecz budowania bezpośrednich, uzasadnionych propozycji wartości dla swoich odbiorców. Ponieważ ruch z wyszukiwarek staje się mniej niezawodny z powodu AIO, a poleganie na Google jest ryzykowne, wydawcy potrzebują alternatywnych sposobów dotarcia do odbiorców i zaangażowania ich. Kanały bezpośrednie, takie jak newslettery i aplikacje, omijają pośredników wyszukiwania. Aby te kanały działały, wydawcy muszą oferować unikalną wartość, z którą odbiorcy będą chcieli się zapoznać lub za którą będą chcieli bezpośrednio zapłacić. Wartość ta wynika z unikalnej treści, społeczności, zaufania itd. Wymaga to fundamentalnej zmiany w sposobie myślenia i działaniach, koncentrującej się na relacji z użytkownikiem końcowym, a nie tylko na algorytmie wyszukiwania.
Chociaż sztuczna inteligencja stanowi poważne zagrożenie, oferuje również wydawcom możliwości usprawnienia własnych działań i tworzenia nowych form wartości. Kluczem jest jej strategiczna adopcja — wykorzystanie sztucznej inteligencji do zwiększenia ludzkich możliwości (badania, wydajność, personalizacja, dostępność), a nie jedynie ich zastąpienia, przy jednoczesnym zachowaniu standardów etycznych i przejrzystości. Sztuczna inteligencja może automatyzować powtarzalne zadania i odciążać dziennikarzy, pozwalając im skupić się na pracy o wyższej wartości. Może pomóc w analizie danych, personalizacji treści lub opracowywaniu nowych formatów. Te aplikacje mogą ulepszyć produkt lub zwiększyć wydajność wydawcy. Zatem sztuczna inteligencja jest nie tylko zagrożeniem zewnętrznym, ale także narzędziem wewnętrznym. Strategicznym imperatywem jest wykorzystanie wewnętrznych korzyści płynących ze sztucznej inteligencji, aby przeciwdziałać zewnętrznemu zagrożeniu ze strony sztucznej inteligencji w wyszukiwarkach poprzez tworzenie bardziej atrakcyjnych i wydajnych procesów. Wydawcy, którzy skutecznie zintegrują sztuczną inteligencję ze swoimi procesami, aby tworzyć lepsze, bardziej unikalne produkty, mogą zyskać przewagę konkurencyjną.
Nadaje się do:
- Pomimo boomu sztucznej inteligencji: Google odnotowuje znaczny wzrost w wyszukiwarkach Chatgpt Udział w około 0,27 procent
Branża na rozdrożu
Stwierdzenie Dennisa Ballwiesera: „Gemini Google nas zniszczy” może brzmieć drastycznie, ale odzwierciedla głęboką niepewność i realne wyzwania stojące przed branżą medialną ze względu na funkcje wyszukiwania oparte na sztucznej inteligencji, takie jak Google AI Overviews. Analiza pokazuje, że zagrożenie jest realne, ale jego skutki są złożone i wielowymiarowe.
Główny problem tkwi w sposobie działania AIO, czyli agregacji informacji bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania, co potencjalnie zmniejsza ruch na stronach wydawców. Podważa to tradycyjny model biznesowy wielu firm medialnych, oparty na zasięgu i przychodach z reklam. O ile duzi, uznani wydawcy mogą być lepiej przygotowani do amortyzacji tych zakłóceń w krótkim okresie lub radzenia sobie z nimi poprzez partnerstwa, o tyle mniejsi wydawcy, zwłaszcza ci specjalizujący się w niszowych tematach i silnie uzależnieni od organicznego ruchu z wyszukiwarek, stoją w obliczu egzystencjalnego zagrożenia.
Sytuację pogarsza brak transparentności ze strony Google. Odmowa udostępnienia danych dotyczących atrybucji ruchu z AIO utrudnia dokładną ocenę wpływu i podsyca nieufność między platformą technologiczną a twórcami treści. Twierdzenia Google, że AIO zwiększają i dywersyfikują ruch, przeczą wielu obserwacjom i logice samej technologii.
W dłuższej perspektywie zagrożenie wykracza poza same straty ruchu. Dotyka ono stabilności ekosystemu informacji cyfrowej. Jeśli tworzenie wysokiej jakości, oryginalnych treści stanie się mniej atrakcyjne ekonomicznie, może to doprowadzić do zubożenia krajobrazu informacyjnego – z negatywnymi konsekwencjami dla społeczeństwa, a potencjalnie również dla jakości przyszłych modeli sztucznej inteligencji trenowanych na tych treściach.
Przyszłość branży medialnej w dobie wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji zależy od kilku czynników:
Strategiczne dostosowanie wydawców
Kluczowe znaczenie będzie miała umiejętność dywersyfikacji modeli biznesowych, budowania bezpośrednich relacji z odbiorcami i tworzenia wyjątkowych, trudnych do powtórzenia treści.
Strategiczne decyzje Google’a
Kluczowe będzie to, w jaki sposób Google poradzi sobie z napięciem pomiędzy presją konkurencji, doświadczeniem użytkownika i potrzebą posiadania zdrowego ekosystemu treści.
Ramy regulacyjne
Egzekwowanie przepisów, takich jak ustawa UE o sztucznej inteligencji, zwłaszcza dotyczących praw autorskich i przejrzystości, może wpłynąć na zasady gry i zapewnić wydawcom większe możliwości wywierania nacisku.
„Zniszczenie”, którego obawia się Ballwieser, nie jest nieuniknioną konsekwencją, lecz realnym ryzykiem dla części branży. Wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji (AI) oznacza punkt zwrotny, zmuszając wydawców do przeprowadzenia fundamentalnych zmian. Ci, którzy skutecznie się dostosują, podkreślą wartość zaufania i unikalności oraz znajdą nowe sposoby na monetyzację, mogą wyjść z tej transformacji silniejsi. Dla innych era wyszukiwania opartego na AI może rzeczywiście oznaczać koniec. Nadchodzące lata będą naznaczone niepewnością, eksperymentami i walką o przyszłość informacji cyfrowej.
Jesteśmy do Twojej dyspozycji - doradztwo - planowanie - realizacja - zarządzanie projektami
☑️ Wsparcie MŚP w zakresie strategii, doradztwa, planowania i wdrażania
☑️ Stworzenie lub dostosowanie strategii cyfrowej i cyfryzacji
☑️Rozbudowa i optymalizacja procesów sprzedaży międzynarodowej
☑️ Globalne i cyfrowe platformy handlowe B2B
☑️ Pionierski rozwój biznesu
Chętnie będę Twoim osobistym doradcą.
Możesz się ze mną skontaktować wypełniając poniższy formularz kontaktowy lub po prostu dzwoniąc pod numer +49 7348 4088 965 (Monachium) .
Nie mogę się doczekać naszego wspólnego projektu.
Xpert.Digital - Konrad Wolfenstein
Xpert.Digital to centrum przemysłu skupiające się na cyfryzacji, inżynierii mechanicznej, logistyce/intralogistyce i fotowoltaice.
Dzięki naszemu rozwiązaniu do rozwoju biznesu 360° wspieramy znane firmy od rozpoczęcia nowej działalności po sprzedaż posprzedażną.
Wywiad rynkowy, smarketing, automatyzacja marketingu, tworzenie treści, PR, kampanie pocztowe, spersonalizowane media społecznościowe i pielęgnacja leadów to część naszych narzędzi cyfrowych.
Więcej informacji znajdziesz na: www.xpert.digital - www.xpert.solar - www.xpert.plus































