Przyciski Amazon Dash
Available in 27 languages 📢
Preferuj Xpert.Digital w GoogleⓘOpublikowano: 20 kwietnia 2015 r. / Zaktualizowano: 25 listopada 2018 r. – Autor: Konrad Wolfenstein
Co mogą oznaczać dla przyszłości intralogistyki
Niezależnie od tego, czy był to primaaprilisowy żart, czy nie – Amazona dotycząca tzw. przycisku Dash , który ma ułatwić konsumentom zamawianie towarów (oczywiście wyłącznie w serwisie Amazon), wywołała znaczny odzew w mediach.
Pomysł wydaje się dość prosty, ale dzięki temu jest jeszcze skuteczniejszy. Przycisk to plastikowa obudowa wielkości kciuka z dużym przyciskiem, przypominającym dzwonek do drzwi. Urządzenie posiada pasek samoprzylepny z tyłu, ułatwiający montaż. Nadajnik zamontowany w obudowie umożliwia systemowi połączenie się z aplikacją Amazon na smartfonie użytkownika za pośrednictwem domowej sieci Wi-Fi. Po naciśnięciu przycisku produkt zostaje dodany do koszyka Amazon.
Aby zapobiec przypadkowym błędnym zamówieniom, przycisk jest blokowany po jednym naciśnięciu – działając w zasadzie jak wbudowana blokada bezpieczeństwa dla dzieci. Kolejne zamówienia można składać dopiero po dostarczeniu towaru do klienta. Dodatkowo, każdy zakup musi zostać najpierw potwierdzony w aplikacji przed sfinalizowaniem zamówienia.
Bezpośrednia współpraca z klientem jako cel
Amazon nawiązał już szereg partnerstw z producentami artykułów gospodarstwa domowego i oznaczył przycisk odpowiednimi logotypami marek. Użytkownicy umieszczają następnie przycisk Dash w miejscach, w których potrzebne są artykuły gospodarstwa domowego – na przykład w łazience lub kuchni.
Obecnie przyciski Amazon są powiązane z predefiniowanymi produktami. Zmusiłoby to użytkowników do zainstalowania dużej liczby tych raczej nieestetycznych przycisków w swoich domach. Można jednak przewidzieć, że w najbliższej przyszłości poszczególnym urządzeniom zostaną przypisane dodatkowe funkcje, takie jak możliwość przechowywania dodatkowych produktów i usług za pośrednictwem aplikacji Amazon.
Idea, która za tym stoi, nie jest niczym nowym. Różni producenci od lat pracują nad podobnymi przyciskami zamawiania, ale w przeciwieństwie do podejścia Amazona, są one zintegrowane bezpośrednio z urządzeniami. Drukarki wykorzystujące zintegrowany przycisk zamawiania, aby zapewnić ciągłość dostaw wkładów atramentowych, czy ekspresy do kawy, które automatycznie zamawiają kapsułki, gdy zapasy się kończą, nie są zatem niczym nowym.
Jednak gdy tematem zajmuje się gigant branży, taki jak Amazon, sprawa nabiera zupełnie innej dynamiki i wymiaru; w końcu model ten umożliwia w zasadzie zamawianie szerokiej gamy dóbr konsumpcyjnych.
Cel Amazona jest jasny: dalej rozwijać sieć i integrację giganta handlowego z naszym codziennym życiem, czyniąc w ten sposób Amazon niezastąpionym partnerem nawet przy zakupie produktów codziennego użytku – pozycję tę obecnie zajmują głównie supermarkety i detaliści stacjonarni.
Rozwiązania również dla firm
Rynek wydaje się nieograniczony, ponieważ w przemyśle istnieje ogromne zapotrzebowanie na zautomatyzowane systemy powiadamiania o zapotrzebowaniu, które niezależnie rejestrują i ponownie zamawiają malejące zapasy części zamiennych lub artykułów. Wielu producentów oferuje rozwiązania wykorzystujące na przykład wagi, przechylane wiadra lub impulsy świetlne do sprawdzania, czy pojemnik z częściami nie spadnie poniżej zdefiniowanej masy lub objętości, co oprogramowanie interpretuje jako sygnał zbliżającego się terminu ponownego zamówienia. Eliminuje to potrzebę ręcznego sprawdzania poziomu przez personel. Co więcej, te niezwykle precyzyjne, kalibrowalne urządzenia pomiarowe mogą w niektórych przypadkach wykonywać nawet pracochłonny proces liczenia zapasów w magazynie.
Wpływ na intralogistykę
Zamówienie wybranego produktu za pomocą jednego kliknięcia i dostawa tego samego dnia – to, co do niedawna brzmiało jak marzenie zagorzałych klientów e-commerce, szybko staje się rzeczywistością.
Jednak, aby skutecznie zarządzać tak dużą ilością towarów, dostawcy muszą dysponować zaawansowaną koncepcją intralogistyki. Zwłaszcza w przypadku dostaw tego samego dnia, oprócz efektywnego oprogramowania, które szybko przetwarza zamówienia przychodzące, kluczowe jest natychmiastowe kompletowanie i wysyłanie towarów z magazynu. Z geograficznego punktu widzenia będzie to wymagało nie tylko dużych magazynów centralnych, ale także licznych magazynów buforowych rozproszonych po całym kraju, aby zapewnić, że zamówiona w południe sukienka rzeczywiście dotrze do klienta na czas przed wieczorną kolacją.
Niektórzy już wyobrażają sobie – zwłaszcza w przypadku artykułów codziennego użytku, takich jak proszek do prania czy papier toaletowy – mobilne jednostki, które będą stale w ruchu , jadąc prosto do klienta po otrzymaniu zamówienia z dostawą. To z pewnością scenariusz, który wywołałby ożywioną debatę, zwłaszcza biorąc pod uwagę i tak już często zatłoczoną sieć drogową.
To sprawia, że sprawnie funkcjonujący łańcuch logistyczny magazynów jest tym bardziej kluczowy. Ze względu na koszty, liczne magazyny rozsiane po całym kraju będą zazwyczaj mniejszymi jednostkami, ale muszą pomieścić szeroką gamę produktów klasy A i B. Konwencjonalne magazyny regałowe nie są w tym przypadku optymalnym rozwiązaniem ze względu na stosunkowo duże wymagania przestrzenne i stosunkowo powolną kompletację zamówień. Zamiast nich można zastosować zautomatyzowane systemy składowania i pobierania, takie jak karuzele poziome lub pionowe, umożliwiające wykonywanie kilkuset kompletacji na godzinę i wymagające stosunkowo niewielkiej liczby zespołów. Te systemy „towar do człowieka” zapewniają również dobrą ergonomię dla personelu i umożliwiają szybką i bezpieczną kompletację zamówień na stanowiskach kompletacyjnych.
A właśnie tego potrzebują sprzedawcy detaliczni: precyzyjnej i szybkiej realizacji zamówień, aby móc dotrzymać własnych obietnic dotyczących dostawy i jednocześnie sprostać wysokim oczekiwaniom swoich klientów.





























