Platformy cyfrowe rewolucjonizują globalną gospodarkę
Available in 27 languages 📢
Preferuj Xpert.Digital w GoogleⓘOpublikowano: 11 września 2018 r. / Zaktualizowano: 3 czerwca 2025 r. – Autor: Konrad Wolfenstein
Globalna gospodarka kwitnie, a większość firm cieszy się pełnym portfelem zamówień. Jednak ten wzrost nie jest jednakowy we wszystkich sektorach. W ciągu ostatnich kilku lat, w szczególności firmy IT, które przeszły transformację cyfrową, korzystają z ponadprzeciętnego wzrostu. Często nie posiadają własnych maszyn ani innych fizycznych czynników produkcji, lecz czerpią swoją siłę z ułatwiania obsługi dostawców i klientów. Ich efektywne funkcjonowanie opiera się na potężnych platformach, za pośrednictwem których użytkownicy wymieniają się usługami. Giganci e-commerce, tacy jak Amazon i Alibaba, są doskonałymi przykładami, należąc do największych twórców i beneficjentów gospodarki platformowej. Ta gospodarka ma potencjał, aby fundamentalnie przekształcić gospodarkę jutra. Ci, którzy nie dostosują się do niej, ryzykują pozostaniem w tyle.
Dlaczego gospodarka platformowa przetrwa
- Potrzebujesz liczb?
Na świecie istnieje obecnie około 500 różnych platform cyfrowych, których roczny wskaźnik wzrostu wynosi 20 procent lub więcej. - Wartość 60 najcenniejszych platform wynosi około siedmiu bilionów dolarów. Łączna wartość wszystkich firm platformowych przekracza osiem miliardów dolarów
- Siedem największych platform B2C ma większą wartość niż wszystkie akcje w indeksie Euro Stoxx 50 razem wzięte
- Amazon jest drugą firmą po Apple, której wartość przekroczyła bilion dolarów
- Podczas gdy 10 najlepszych platform zyskuje prawie 20% rocznie, 10 najlepszych platform niemieckiego indeksu DAX odnotowuje zaledwie około 10%
Platformy cyfrowe dostępne we wszystkich branżach
Gracze gospodarki platformowej działają praktycznie w każdej branży. Ich rozwój rozpoczął się w latach 90. XX wieku wraz z pojawieniem się platform e-commerce, takich jak Amazon i eBay. Później pojawił się Facebook, Airbnb, Uber, Spotify i inne startupy, których wartość szacuje się obecnie na dziesiątki miliardów dolarów, a nawet więcej. Ich zasięg wykracza poza sektor B2C, obejmując szeroki wachlarz sektorów B2B. Należą do nich platformy handlowe, takie jak Alibaba, branżowe sieci B2B, takie jak SAP Ariba i Wucato, oraz platformy dla freelancerów, takie jak Upwork, które łączą firmy z różnego rodzaju usługami.
Brak jakichkolwiek mocy produkcyjnych stanowi ich największą przewagę nad tradycyjnymi korporacjami przemysłowymi i usługowymi, ponieważ dzięki oparciu działalności wyłącznie na danych cyfrowych mogą znacznie szybciej skalować swój model biznesowy. Niezależnie od rzeczywistych kosztów produkcji, zarabiają zazwyczaj dwucyfrowy procent od każdej transakcji przetworzonej na swojej platformie, a także generują znaczne przychody z reklam umieszczanych na ich stronach przez uczestników rynku.
W razie problemów mogą łatwiej dostosować model, jego zawartość i kierunek w zależności od potrzeb, podczas gdy firma produkcyjna musi zmierzyć się z bardzo wysokimi nakładami inwestycyjnymi i długim czasem trwania projektów, zmieniając strategię. Nic więc dziwnego, że analitycy finansowi uważają, że mają większe szanse na decydujący wpływ na rynki w swoich sektorach w przyszłości.
Jak platformy przewyższają tradycyjnych dostawców – dwa przykłady
Mobilność: Tradycyjne wypożyczalnie samochodów, takie jak Hertz, Avis czy Europcar, muszą utrzymywać setki tysięcy pojazdów na całym świecie, aby oferować swoim klientom kompleksową obsługę. Powoduje to zamrożenie kapitału w wysokości miliardów dolarów, którego wartość maleje z każdym dniem i każdym przejechanym kilometrem. Z kolei firmy oferujące przewozy pasażerskie, takie jak Uber czy Lyft, nie posiadają własnych flot pojazdów, lecz czerpią zyski z prowizji od każdego zorganizowanego przejazdu. Giełda to odzwierciedla, wyceniając Ubera na przykład na około 75 miliardów dolarów, podczas gdy firma wynajmująca samochody, taka jak Europcar, jest wyceniana na zaledwie 2–3 miliardy dolarów.
Branża hotelarska: Sieci takie jak Marriott i Hilton utrzymują dosłownie miliony pokoi na całym świecie, co przekłada się na odpowiednie koszty stałe i bieżące. Z kolei dostawcy platform, tacy jak Airbnb, pomimo porównywalnej liczby pokoi, nie prowadzą ani jednego hotelu. Mimo to kapitalizacja rynkowa Airbnb jest wyższa niż na przykład Hiltona.
Europa pozostaje w tyle pod względem rozwoju
Operatorzy platform z USA i Chin, a zwłaszcza wielomiliardowe firmy z Doliny Krzemowej, są głównymi beneficjentami tego sukcesu. Firmy amerykańskie dominują w świecie platform z 67% udziałem (według wartości firmy), a następnie azjatyckie z 30%. Chiny, w szczególności, szybko nadrabiają zaległości, ponieważ to właśnie tam rozwija się większość nowych modeli platform, zwłaszcza w sektorze B2B. Jaki jest udział Europy w tym dynamicznie rozwijającym się biznesie? Zaskakująco skromny, bo zaledwie 3%.
Jak bardzo ten trend przyszłości wciąż nieznany dla wielu Niemców, pokazuje badanie Bitkom ze stycznia 2018 roku, w którym przebadano 505 firm zatrudniających ponad 20 pracowników. 54% respondentów stwierdziło, że nigdy nie zetknęło się z terminem „platforma cyfrowa ”. Nie są to jednak oznaki rychłego nadrobienia zaległości przez niemiecką gospodarkę. Konieczna jest jednak szybka zmiana sposobu myślenia, ponieważ platformy te zagrażają tradycyjnym modelom biznesowym ugruntowanych firm.
Wyzwania dla tradycyjnych producentów są znaczące, ale ten krok jest nieunikniony, ponieważ gospodarka platformowa przenosi kluczowe elementy tworzenia wartości do gospodarki cyfrowej, zmieniając, a nawet zastępując całe obszary działalności. Wielu z nich zmaga się jednak już teraz z zupełnie innymi wymaganiami technologicznymi niż w przypadku ich podstawowej działalności. Wysiłek ten może się jednak opłacić, ponieważ zapotrzebowanie na platformy rośnie, szczególnie w sektorze B2B. Możliwe modele
- Skupienie się na wspólnym korzystaniu z zasobów, potencjału i wiedzy specjalistycznej – odpowiednie dla firm z branż, które się pokrywają. Warunek wstępny: zapewnienie minimalnego poziomu transferu wiedzy między uczestnikami
- Skoncentruj się na platformie współpracy, na której produkty i usługi uczestników wzajemnie się uzupełniają (współpraca pozioma lub pionowa), aby zaoferować klientom wartość dodaną
- Skupienie się na danych i technologiach cyfrowych – partnerzy udostępniają swoje dane (np. z produkcji, zakupów lub logistyki) do wspólnego użytku i analizy w celu zwiększenia wiedzy specjalistycznej i optymalizacji przepływów pracy
W zależności od poziomu wiedzy i siły rynkowej, zainteresowane firmy mogą zdecydować, czy
- zbuduj własny model platformy (dla innowatorów i pionierów)
- Zbuduj platformę z innymi partnerami (jeśli oczekuje się większej siły rynkowej i znaczenia partnerów)
- Rozszerz istniejące platformy do współpracy lub jako dodatkowy kanał sprzedaży
Zastosowania w logistyce
Branża logistyczna idealnie nadaje się do wszelkiego rodzaju modeli platformowych. Należą do nich rynki spot, eForwarders i platformy SCM. Wiele firm koncentruje się obecnie na tworzeniu platform spedycyjnych. Startupy logistyczne, takie jak Shipcloud, oferują swoim klientom interfejs do dostawców usług spedycyjnych, takich jak DHL czy UPS, umożliwiając im przetwarzanie przesyłek bez konieczności uruchamiania przez platformę ani jednego samochodu ciężarowego. Podobne usługi istnieją w zakresie międzynarodowej logistyki transportowej (Freightos) lub ekonomicznej organizacji transportu morskiego (Flexport).
kolejnej przełomowej technologii z platformą oferującą wyraźną wartość dodaną . Wiele osób zastanawia się przecież, dlaczego nie ma jeszcze modelu biznesowego dla dostaw paczek porównywalnego na przykład z Uberem.
Wraz z przewidywanym dalszym wzrostem wolumenu towarów transportowanych na całym świecie w przyszłości, rośnie zapotrzebowanie na ekonomiczne platformy wspierające ten proces. Dlatego płynna organizacja przepływu towarów jest niezbędna, a w przyszłości będzie to praktycznie niemożliwe bez komunikacji sieciowej, wymiany danych w czasie rzeczywistym i analiz.
Granice między branżami takimi jak handel detaliczny – czy to e-commerce, omnichannel, czy handel zunifikowany – a logistyką coraz bardziej się zacierają. Duże platformy, takie jak Amazon czy Zalando, już dawno zaczęły zapewniać swoim sprzedawcom detalicznym infrastrukturę logistyczną, umożliwiającą ekonomiczne przechowywanie towarów i szybkie dostarczanie ich do klientów.
Oferta, widoczność i przejrzystość
Na tym obiecującym rynku ugruntowani liderzy mają przewagę, ale małe firmy nie są bez szans. Aby konkurować z dużymi graczami, mali dostawcy usług logistycznych specjalizujący się w transporcie, magazynowaniu i realizacji zamówień mogliby na przykład tworzyć platformy wspólnie z producentami niezbędnego sprzętu i oprogramowania. Platformy te oferowałyby klientom kompleksowe usługi w najlepszych możliwych cenach. Sharedload.com, gdzie spedytorzy składają zlecenia transportowe i otrzymują odpowiednie oferty od dostawców usług logistycznych (i odwrotnie), to tylko jeden z przykładów takich modeli współpracy platformowej. Tego rodzaju booking.com dla usług logistycznych z pewnością stwarza ogromne możliwości dla platform.
Oprócz szerokiej gamy produktów i usług, szczegółowego przeglądu i transparentności, klienci mogą również znaleźć opinie na temat wiarygodności każdego dostawcy w recenzjach. Platforma oferuje dostawcom dodatkową korzyść w postaci lepszego wykorzystania potencjału i możliwości pozyskiwania nowych klientów. Operatorzy platform, którym uda się zapewnić przejrzystość i transparentność zarówno dla kupujących, jak i sprzedających, mają duże szanse na skuteczne wdrożenie gospodarki platformowej w logistyce. Im większa liczba dostawców, detalistów i producentów jest aktywna na platformie, tym większy wolumen transakcji, a co za tym idzie, wyższe przychody z prowizji.
































