
Koniec klikania? Ciche przejęcie: Kiedy agenci AI przejmują kontrolę nad ścieżką klienta – Dlaczego agenci AI wkrótce będą kontrolować 80% Twoich klientów – Zdjęcie: Xpert.Digital
Kiedy maszyny robią zakupy: jak agenci AI radykalnie zmieniają marketing B2B
Pomimo rewolucji AI: Dlaczego czynnik ludzki w marketingu jest teraz cenniejszy niż kiedykolwiek
Świat marketingu stoi w obliczu bezprecedensowej zmiany strukturalnej: prognozy przewidują, że do 2028 roku znaczną część ścieżki klienta przejmą nie sami klienci, ale autonomiczni agenci AI. Prowokacyjna, a zarazem oparta na danych zasada 80/20 głosi, że maszyny będą obsługiwać 80% procesów badawczych, ewaluacyjnych i preselekcji, pozostawiając ludziom jedynie ostatnie 20% na podejmowanie emocjonalnych decyzji i budowanie autentycznych relacji. Firmy, które wciąż polegają wyłącznie na współczynnikach klikalności, tradycyjnym ruchu na stronach internetowych i konwencjonalnym SEO, optymalizują się pod kątem świata, który znika na naszych oczach. W tym artykule dowiesz się, dlaczego Generative Engine Optimization (GEO) jest nowym standardem, jaka jest logika stojąca za decyzjami zakupowymi agentów AI i dlaczego czynnik ludzki wcale nie staje się przestarzały w tej nowej erze, ale wręcz przechodzi fundamentalną transformację. Odkryj, dlaczego przejście na marketing zorientowany na agentów nie jest już kwestią przyszłości, ale już teraz decyduje o strategicznym przetrwaniu firm.
W związku z tym:
- Sztuczna inteligencja, dom płonie! Era sztucznej inteligencji już nadeszła, ale jak ważny jest czynnik ludzki? Czy jest on 20 razy ważniejszy dla marketingu i handlu w erze sztucznej inteligencji?
Kto tak naprawdę teraz decyduje – człowiek czy maszyna?
Większość zespołów marketingowych wciąż optymalizuje działania pod kątem świata, który zanika. Dostosowują ścieżki kliknięć, udoskonalają strony docelowe, analizują wskaźniki otwarć wiadomości e-mail – i w ten sposób konsekwentnie mierzą dotychczasowe wyniki. Co pomijają: według prognoz Gartnera, do 2028 roku 90% wszystkich zakupów B2B będzie pośredniczonych przez agentów AI, generując ponad 15 bilionów dolarów wydatków korporacyjnych. McKinsey przewiduje również, że do 2030 roku globalne przychody z AI w samym sektorze konsumenckim osiągną od 3 do 5 bilionów dolarów. To już nie jest scenariusz przyszłości. To ciągła zmiana strukturalna – a organizacje marketingowe, które ją ignorują, ryzykują utratę swojego strategicznego znaczenia.
Istota pracy: Zasada 80/20 nowej ścieżki klienta
Prowokacyjne stwierdzenie, że 80% ścieżki klienta nie będzie już należeć do klienta, ale do jego agenta, brzmi radykalnie. Nie jest. To trzeźwy opis technologicznej zmiany władzy, która znajduje już wyraźne odzwierciedlenie w danych. Gartner szacuje, że organizacje wykorzystujące sztuczną inteligencję opartą na wielu agentach w 80% procesów biznesowych związanych z obsługą klienta będą systematycznie wyprzedzać konkurencję do 2028 roku. Jednocześnie firma przewiduje, że do tego czasu liczba agentów AI przewyższy liczbę sprzedawców w stosunku 10:1.
Co to oznacza w praktyce? Agent zakupowy wspomagany sztuczną inteligencją, podejmujący decyzje zakupowe w imieniu firmy, nie czyta komunikatów reklamowych. Nie klika w banery. Nie ulega wpływom kampanii emocjonalnych. Analizuje atrybuty produktów, porównuje ceny, sprawdza recenzje, weryfikuje dokumentację dostaw i realizuje transakcje autonomicznie – a wszystko to bez udziału człowieka w momencie podejmowania decyzji. Wzór 80/20 nie opisuje arbitralnej oceny, lecz raczej wyłaniający się punkt końcowy trendu automatyzacji: 80% procesów badawczych, ewaluacyjnych i preselekcji jest realizowanych przez maszynę; pozostałe 20% – ostateczna decyzja emocjonalna, podpisanie umowy i zarządzanie relacjami – nadal pozostaje w gestii ludzi.
Koniec lejka zorientowanego na człowieka
Aby zrozumieć skalę tej zmiany, należy zastanowić się, jak powstała klasyczna ścieżka klienta. Od samego początku był to proces ludzki. Klient bada, porównuje, ma wątpliwości, ufa i podejmuje decyzję. Zespoły marketingowe poświęciły dekady na naukę, jak docierać do tych właśnie osób: za pomocą emocji, storytellingu i treści budujących zaufanie w każdym punkcie styku. Współczesna ścieżka klienta B2B obejmuje średnio od 27 do 59 punktów styku przed sfinalizowaniem zakupu. Jednocześnie badania pokazują, że 73% decydentów B2B podjęło już 70% decyzji zakupowej, zanim jeszcze po raz pierwszy skontaktowało się z działem sprzedaży dostawcy.
Ten obraz ulega obecnie fundamentalnej zmianie. Punkty styku nie znikają – są delegowane. Ludzie wysyłają swoich agentów naprzód. Agenci ci samodzielnie nawigują przez fazy świadomości, rozważania, a czasem nawet podejmowania decyzji. Kondensują informacje, eliminują alternatywy i ostatecznie przedstawiają klientowi-człowiekowi wstępnie ustrukturyzowaną rekomendację lub bezpośrednio realizują transakcje. Prawdziwy człowiek wkracza w proces dopiero wtedy, gdy maszyna podejmie już decyzję.
Gdy się nad tym głębiej zastanowić, konsekwencje dla zespołów marketingowych są katastrofalne: kampanie skupiające się na ludzkiej uwadze i emocjach po prostu nie docierają już do nikogo na etapie poprzedzającym podejmowanie decyzji – ponieważ na tym etapie ludzka uwaga nie ma żadnego znaczenia.
Dlaczego klasyczne wskaźniki marketingowe nie odzwierciedlają już teraźniejszości
Współczynnik klikalności, współczynnik otwarć, ruch na stronie, czas spędzony na stronie – te wskaźniki opierają się na wspólnym założeniu: człowiek musi je aktywnie tworzyć. To założenie zaczyna się jednak chwiać. Około 65% wszystkich zapytań w wyszukiwarkach kończy się obecnie bez kliknięcia na stronie internetowej. Gartner przewiduje, że tradycyjny wolumen wyszukiwań spadnie o 25% do końca 2026 roku, ponieważ generatywne asystenty AI i platformy konwersacyjne coraz częściej zastępują Google jako główny punkt wejścia. Ruch mierzony przez zespoły marketingowe nie tylko spada, ale także nie mierzy już tego, co powinien.
Rzeczywista aktywność decyzyjna przenosi się do niewidocznych warstw: na zapytania AI, wywołania API między agentami i parametry negocjowane maszynowo, które nigdy nie otwierają przeglądarki ani nie przechodzą na stronę docelową. Każdy, kto nadal koncentruje się wyłącznie na kliknięciach, otwarciach i ruchu na stronie, mierzy przeszłość przestarzałymi narzędziami. Ruch z usług AI do witryn detalicznych wzrósł o 4700% rok do roku w lipcu 2025 roku – ale są to przypadki, w których agent nadal kieruje człowieka do strony internetowej. Znacznie częściej nie kieruje go do niczego, ponieważ sam podejmuje działania.
Pojawia się nowy wskaźnik: „Udział w konwersacji” lub „Udział w odpowiedziach”: Jak często marka, produkt lub oferta jest cytowana, rekomendowana lub wykorzystywana jako preferowane źródło przez system sztucznej inteligencji? Ten wskaźnik jest wciąż nieznany dla większości zespołów marketingowych – ale będzie decydującym wskaźnikiem konkurencyjności przez najbliższe trzy do pięciu lat.
Wolumen rynkowy wstrząsu: liczby podkreślające pilność
Ekonomiczne wymiary tej transformacji są zarówno imponujące, jak i otrzeźwiające dla każdego, kto wciąż się waha. Globalny rynek sztucznej inteligencji opartej na agentach dla przedsiębiorstw szacowano na 2,58 mld dolarów w 2024 roku i przewiduje się, że do 2030 roku wzrośnie do 24,5 mld dolarów – przy średniorocznej stopie wzrostu (CAGR) na poziomie 46,2%. Inne firmy badawcze doszły do podobnie imponujących danych: Grand View Research szacuje rynek sztucznej inteligencji opartej na agentach na 3,67 mld dolarów w 2025 roku, Mordor Intelligence na 7,28 mld dolarów, a szacunki na 2030 rok wahają się od 24,5 do 48,2 mld dolarów. Całkowity wpływ ekonomiczny wzrostu produktywności i nowych wzorców tworzenia wartości ma wygenerować od 2,6 do 4,4 bln dolarów dodatkowego wzrostu PKB do 2030 roku.
Te liczby nie są abstrakcyjne. Opisują konkretne przepływy kapitału, które już się zmieniają. Według badania BCG, 43% ankietowanych dyrektorów ds. marketingu (CMO) inwestuje już od 10 do 15 milionów dolarów rocznie w skalowanie rozwiązań AI. Ponad 80% wszystkich dyrektorów ds. marketingu (CMO) deklaruje rosnące zaufanie i zainteresowanie potencjałem AI – ale tylko nieco mniej niż jedna trzecia z nich wykroczyła poza samo tworzenie treści. Ta luka między świadomością a działaniem stanowi realny obszar ryzyka na najbliższe dwa lata. Każdy, kto dopiero w 2027 roku rozpocznie transformację swojego modelu operacyjnego marketingu, aby opierał się na agentach, poniesie już znaczną stratę.
BCG to skrót od Boston Consulting Group – amerykańsko-amerykańskiej firmy konsultingowej zajmującej się strategią, założonej w Bostonie w 1963 roku przez Bruce'a D. Hendersona. Wraz z McKinsey i Bain & Company, należy do tzw. „Wielkiej Trójki” globalnego doradztwa zarządczego i jest uważana za jeden z najbardziej wpływowych think tanków zajmujących się strategią korporacyjną na świecie.
Jak agenci AI faktycznie podejmują decyzje zakupowe
Aby skutecznie wdrożyć marketing zorientowany na agentów, kluczowe jest zrozumienie logiki stojącej za procesami selekcji agentów AI. Badanie przeprowadzone przez Uniwersytety Columbia i Yale, analizujące zachowania zakupowe różnych modeli AI – w tym GPT-4, Claude Sonnet 3.5 i Gemini 1.5 Flash – w kontrolowanych środowiskach e-commerce, dostarcza cennych informacji. Agenci AI systematycznie analizują atrybuty produktów, takie jak cena, oceny i recenzje. Reagują również na cechy platformy, takie jak pozycja na stronie i tagi rekomendacji. Etykiety „Sponsorowane” były zazwyczaj postrzegane negatywnie, podczas gdy rekomendacje takie jak „Najlepszy wybór” lub ustrukturyzowane dane o produktach miały pozytywny wpływ.
Konsekwencje są dalekosiężne: klasyczne formaty reklamowe, zaprojektowane z myślą o ludzkiej wrażliwości na bodźce wizualne, emocjonalizacji narracji czy relacjach z marką, zupełnie nie trafiają w sedno, gdy grupą docelową jest algorytm. Agent AI jest odporny na efektowne reklamy. Reaguje na ustrukturyzowane dane, atrybuty produktów odczytywalne maszynowo, wiarygodne struktury ocen i przejrzyste interfejsy API. To fundamentalnie zmienia arsenał marketingowy: odchodzi od kreatywnego brandingu w stronę technicznego przygotowywania danych, strukturyzacji semantycznej i algorytmicznej wiarygodności.
Do tego dochodzi aspekt przejrzystości i kontroli: reprezentatywne badanie Deloitte przeprowadzone na 1500 niemieckich konsumentach pokazuje, że około połowa respondentów korzystała już z funkcji wspieranych przez sztuczną inteligencję podczas zakupów. Jednocześnie większość nadal chce ludzkiego nadzoru w przypadku autonomicznych decyzji, zwłaszcza w obszarach wrażliwych – przy czym kluczowymi oczekiwaniami są przejrzystość i identyfikowalność. Tworzy to produktywne napięcie: agenci zyskują coraz większą władzę, ale osoby, które im ufają, zastrzegają sobie prawo do eskalacji sytuacji. Dla marek oznacza to konieczność optymalizacji na obu poziomach – dla agenta, który dokonuje wstępnej selekcji, i dla osoby, która ostatecznie obdarza system zaufaniem.
Generatywna optymalizacja silnika: nowe SEO dla ery agentów
W miarę jak agenci AI coraz częściej działają jako pośrednicy między markami a kupującymi, pojawia się strategiczne pytanie: jak zostać zauważonym i preferowanym przez tych agentów? Odpowiedź leży w nowej dziedzinie, która wyłania się pod nazwą Generative Engine Optimization (GEO). Podczas gdy tradycyjne SEO pytało o to, jak pojawić się w czołówce wyników dla określonych słów kluczowych, GEO pyta: jak stać się źródłem, któremu system AI ufa na tyle, by cytować, polecać lub preferować Cię w transakcjach?
Różnica jest fundamentalna. Tradycyjne pozycjonowanie SEO jest zoptymalizowane pod kątem ludzkiej uwagi: użytkownik klika, przewija, czyta, ocenia i konwertuje. Pozycjonowanie geograficzne (GEO) jest zoptymalizowane pod kątem wiarygodności maszyn: sztuczna inteligencja analizuje, priorytetyzuje, ufa i rekomenduje – bez konieczności zaglądania na stronę internetową. Precyzja techniczna, jednoznaczne struktury danych, jasny autorytet tematyczny, spójne fakty i solidne znaczniki semantyczne to fundamenty tej nowej widoczności. Osoby niepozycjonowane pod kątem GEO są po prostu niewidoczne dla rosnącej liczby procesów decyzyjnych, w których pośredniczą agenci – niezależnie od tego, jak dobre są ich tradycyjne działania SEO.
Ściśle powiązana z tym jest koncepcja „sygnałów marki odczytywalnych maszynowo”: marki muszą komunikować się w formatach, które agenci AI mogą przetwarzać bezpośrednio – za pośrednictwem ustrukturyzowanych danych produktowych, otwartych interfejsów API, cenników odczytywalnych maszynowo i udokumentowanych warunków dostawy. Detaliści i dostawcy, którzy nie dostarczą swoich danych w tym formacie, będą po prostu niekompatybilni z autonomicznymi agentami zakupowymi i tym samym zostaną wyeliminowani z konkurencji, zanim jeszcze pierwszy człowiek pomyśli o przeprowadzeniu manualnych badań.
🎯🎯🎯 Centrum branżowe B2B oparte na danych jako rozwiązanie quasi-wewnętrzne
Rozwiązanie quasi-in-house: Jak Xpert.Digital zamyka luki operacyjne w marketingu i sprzedaży B2B – Inteligentny biznes oparty na treściach – Zdjęcie: Xpert.Digital
Xpert.Digital to branżowy hub B2B oparty na danych, kierowany przez Konrad Wolfenstein . Firma działa jako zewnętrzne, quasi-wewnętrzne rozwiązanie dla partnerów przemysłowych, eliminując luki operacyjne w obszarze marketingu, treści i sprzedaży – bez konieczności angażowania dodatkowych zasobów po stronie klienta.
Więcej informacji tutaj:
Dane, zaufanie, ludzie: trzy dźwignie, dzięki którym Xpert.Digital zapewnia partnerom bezpieczeństwo na przyszłość
Nowa podwójna strategia: odkrywalność i pożądanie
W niedawnej analizie BCG opisuje dwa strategiczne imperatywy, które decydują o sukcesie lub porażce w erze marketingu agencyjnego: odkrywalność i pożądanie. Odkrywalność odnosi się do zdolności bycia znalezionym przez agentów, którzy wspomagają procesy odkrywania – paradygmat GEO. Pożądanie opisuje siłę bycia pożądanym przez konsumentów, którym agenci służą – klasyczną obietnicę marki i zaufania.
Ta podwójna strategia jest kluczowa, ponieważ obala iluzję, że marketing agentowy jest czysto techniczny. Ci, którzy optymalizują wyłącznie pod kątem maszyn, tracą kontakt z człowiekiem, który ostatecznie napędza lojalność wobec marki. Ci, którzy optymalizują wyłącznie pod kątem ludzi, są pomijani przez agentów, którzy odpowiadają za 80% wstępnej selekcji. Marki, które odnoszą sukcesy, muszą opanować oba te poziomy: muszą być widoczne algorytmicznie i jednocześnie pożądane przez ludzi.
BCG kwantyfikuje zwrot z inwestycji (ROI) z tego dwukierunkowego podejścia: firmy, które głęboko integrują sztuczną inteligencję agentową (Agentic AI) ze swoimi działaniami marketingowymi, osiągają potrojenie zwrotu z inwestycji (ROI), szybkości i wolumenu – co przekłada się na 5–10% wzrostu przychodów i 15–20% oszczędności kosztów. To transformacja samofinansująca się: szybsze cykle generują wyższe marże, które można reinwestować w dalsze inwestycje w sztuczną inteligencję.
W związku z tym:
- Dlaczego struktura B2B większości firm przemysłowych nie przystaje już do rynku – i jakie są tego koszty
Zakupy B2B jako awangarda zmian strukturalnych
W sektorze B2B transformacja jest jeszcze bardziej spektakularna niż w segmencie konsumenckim, ponieważ wolumen transakcji i złożoność procesów decyzyjnych są znacznie większe. Gartner prognozuje, że do 2028 roku ponad 15 bilionów dolarów wydatków B2B będzie przepływać przez wymianę agentów AI – autonomiczne procesy zakupowe typu maszyna-maszyna, w których porównania, negocjacje, przegląd dokumentów i realizacja transakcji odbywają się bez ingerencji człowieka. Już 94% zespołów zakupowych korzysta co tydzień z generatywnych narzędzi AI – pełna agentyzacja to zatem nie kwestia „czy”, ale „kiedy”.
Praktyczne konsekwencje dla organizacji sprzedaży B2B są znaczące. Agent ds. zakupów B2B firmy będzie wkrótce mógł samodzielnie skanować dostawców, porównywać ceny, przeglądać dokumenty zgodności, monitorować stany magazynowe i automatycznie inicjować zamówienia, gdy ich poziom spadnie poniżej określonego progu – a wszystko to bez ingerencji człowieka. Przedstawiciele handlowi, którzy polegają na interakcji z ludźmi i relacjach osobistych, będą coraz częściej kontaktowani tylko wtedy, gdy agent zgłosi wyjątek lub gdy wymagana będzie decyzja przekraczająca ustalone progi. Na przykład „Experience Platform Agent Orchestrator” firmy Adobe automatyzuje już cały proces, od identyfikacji grupy zakupowej i organizacji ścieżki zakupowej po kwalifikację leada. Salesforce Einstein Agents, HubSpot Breeze Intelligence i podobne platformy implementują operacyjnie tę samą logikę.
Według Alvarez & Marsal, 81% dyrektorów ds. technologii marketingowych (MarTech) deklaruje już, że ich organizacje testują lub wdrażają autonomicznych agentów AI w środowisku produkcyjnym. To już nie scenariusz z przyszłości, ale obecna sytuacja w wiodących firmach.
W jaki sposób Xpert.Digital rozwija wartość dodaną dla swoich partnerów w tym paradygmacie
Pytanie o to, w jaki sposób wyspecjalizowany dostawca platformy B2B, taki jak Xpert.Digital, tworzy wartość dodaną dla swoich partnerów w tym kontekście, nie jest abstrakcyjnym pytaniem strategicznym, lecz fundamentalnym pytaniem operacyjnym, mającym bezpośredni wpływ na konkurencyjność. Podejście wynikające z tych zmian strukturalnych jest zgodne z jasną logiką.
Po pierwsze: architektura danych jako fundament. W świecie, w którym agenci AI podejmują decyzje zakupowe w oparciu o atrybuty produktów, struktury cenowe i dane o ocenach, jakość i czytelność maszynowa Twoich danych staje się kluczową kompetencją. Partnerzy, którzy oferują swoje usługi, wiedzę specjalistyczną i warunki w ustrukturyzowanych formatach dostępnych za pośrednictwem API, są kompatybilni z procesami handlu agencyjnego. Ci, którzy tego nie robią, są po prostu niewidoczni dla autonomicznych agentów zakupowych. Xpert.Digital tworzy w tym zakresie wartość dodaną, zapewniając infrastrukturę cyfrową, która sprawia, że partnerzy są widoczni w formacie czytelnym maszynowo – nie tylko dla użytkowników, ale także dla agentów AI, którzy wyszukują i dokonują zakupów w imieniu firm.
Po drugie: Sygnały zaufania jako zasób strategiczny. Agenci AI algorytmicznie oceniają zaufanie: poprzez ewaluacje, spójność informacji w różnych źródłach danych oraz siłę autorytetu tematycznego. Architektura platformy Xpert.Digital umożliwia partnerom systematyczne budowanie precyzyjnych sygnałów – poprzez strategie dotyczące treści, ustrukturyzowaną dokumentację ekspercką oraz weryfikowalne rejestry wydajności dostępne zarówno dla decydentów, jak i algorytmów ewaluacyjnych AI.
Po trzecie: czynnik ludzki jako czynnik różnicujący. 20 procent ścieżki klienta, które pozostaje w gestii ludzi – decyzje emocjonalne, partnerstwa strategiczne, złożone negocjacje, kontrakty wysokiego ryzyka – to nie jest resztka, którą można zignorować. To obszar, w którym ludzkie kompetencje, empatia i strategiczna ocena są najcenniejsze. Dla Xpert.Digital oznacza to, że platforma musi nie tylko obsługiwać agentów, ale także koncentrować się na człowieku w kluczowych momentach. Ta dwoistość stanowi strategiczny rdzeń propozycji wartości partnera.
Pytanie dotyczące zarządzania: Kto kontroluje agentów podejmujących decyzje?
Wraz z rosnącą autonomią agentów AI, rośnie również wyzwanie związane z zarządzaniem – i wcale nie jest ono błahe. Gdy agenci działają w imieniu firm i konsumentów, kwestie odpowiedzialności, przejrzystości i mechanizmów eskalacji muszą być jasno zdefiniowane. Około 73% respondentów niedawnego niemieckiego badania zakłada, że agenci AI są już wykorzystywani w reklamie – jednak większość nadal oczekuje nadzoru ze strony człowieka, gdy autonomiczne decyzje są podejmowane w newralgicznych obszarach. Przejrzystość i odpowiedzialność są uważane za kluczowe oczekiwania wobec wykorzystania sztucznej inteligencji.
To oczekiwanie stawia firmom wymagania strukturalne: decyzje agentów muszą być audytowalne. Konieczne jest zdefiniowanie ścieżek eskalacji dla weryfikacji przez człowieka. Ramy zarządzania muszą uwzględniać ochronę danych, kontrolę stronniczości i zgodność z przepisami w architekturze agentów. Gartner wyraźnie ostrzega, że ekosystem agentów AI będzie się fragmentował regionalnie, wymogi dotyczące zarządzania będą zaostrzane, a firmy, które nie doceniają tej strukturalnej złożoności, stają w obliczu poważnych ryzyk regulacyjnych i utraty reputacji.
Jednocześnie ważne jest, aby unikać nadmiernie restrykcyjnych podejść. Niedawne badanie Criteo ostrzega przed postrzeganiem sztucznej inteligencji w zakupach jako dominującego interfejsu – początkowo będzie ona funkcjonować jako dodatkowy punkt styku, który stopniowo przejmie większą kontrolę. Dla marketerów oznacza to, że odkrywanie, zaufanie i widoczność muszą być strategicznie zarządzane w coraz większej liczbie środowisk – nie jako wybór między marketingiem opartym na ludziach a marketingiem agentów, ale jako świadome zarządzanie obiema warstwami jednocześnie.
Dlaczego czynnik ludzki nie znika, lecz się zmienia
Wśród wszystkich tych strukturalnych zmian w kierunku automatyzacji opartej na agentach, łatwo narodzić się fałszywe wrażenie, że ludzie są wypychani z procesu obsługi klienta. To niebezpieczna nadinterpretacja. Rzeczywistość jest bardziej zniuansowana – i strategicznie ważniejsza. Podczas gdy agenci przejmują na siebie aspekt procesu, wymagający dużej wydajności i przetwarzania informacji, znaczenie kompetencji ludzkich rośnie właśnie w tych momentach, gdy wymagane jest zaufanie, empatia, kreatywne rozwiązywanie problemów i etyczna ocena.
Wyniki BCG pokazują, że dwie trzecie czołowych dyrektorów ds. marketingu spodziewa się znaczącej transformacji zachowań konsumentów, napędzanej przez sztuczną inteligencję. Wskazują oni trzy obszary, w których marki muszą budować odporność: Odkrywanie (gdzie dominują agenci), Obsługa (gdzie pojawiają się hybrydy człowiek-maszyna) oraz Relacje z Klientami (gdzie ludzie kierują). Firmy, które strategicznie opanują tę triadę – i będą kompatybilne z algorytmami, nie rezygnując z ludzkiego ciepła – odniosą sukces w nadchodzącej erze.
Szczególnie odkrywcze jest odkrycie neuropsychologii: badania pokazują, że treści reklamowe generowane przez sztuczną inteligencję aktywują słabsze struktury pamięci i są częściej postrzegane jako nachalne lub nudne. Marki takie jak Polaroid, Heineken i Porsche zaczynają już publicznie pozycjonować się za pomocą sygnału „Made by Humans” – trafiając w ten sposób dokładnie do tych 20% ścieżki klienta, gdzie emocjonalna jakość komunikacji międzyludzkiej ma decydujące znaczenie. Nie jest to romantyzowany regres, ale raczej inteligentna strategia pozycjonowania w świecie, w którym ludzki element zyskuje na wartości właśnie ze względu na swoją rzadkość.
Strategiczne obszary działań dla organizacji marketingowych
Biorąc pod uwagę te zmiany ekonomiczne i technologiczne, wyłaniają się konkretne strategiczne obszary działań dla organizacji marketingowych, które chcą zadbać o swoją przyszłość.
Pierwszym obszarem zainteresowania jest strategia danych. Dane o produktach, opisy usług, struktury cenowe i profile firm muszą być dostarczane w formatach ustrukturyzowanych i czytelnych dla maszyn, które agenci AI mogą bezpośrednio przetwarzać. To nie jest zadanie IT, lecz kluczowa kompetencja marketingowa. Ci, którzy nie inwestują w ten obszar, po prostu nie są w stanie sprostać rosnącemu segmentowi procesów decyzyjnych opartych na agentach.
Drugim obszarem działań jest rewolucja w metrykach. Tradycyjne KPI – kliknięcia, otwarcia, ruch – muszą zostać uzupełnione o metryki oparte na agentach: wskaźnik udziału w odpowiedziach, wskaźnik cytowań AI, wskaźnik kompatybilności agentów. Firmy, które opierają się wyłącznie na metrykach historycznych, będą systematycznie podejmować błędne decyzje, ponieważ ich dane nie odzwierciedlają nowej rzeczywistości decyzyjnej.
Trzecim obszarem działań jest rozwój umiejętności. Według Gartnera, do 2027 roku umiejętności związane ze sztuczną inteligencją (AI) będą aktywnie testowane w 75% wszystkich procesów rekrutacyjnych. Zespoły marketingowe muszą zacząć rozwijać znajomość AI nie jako opcjonalny dodatek, ale jako podstawową kompetencję. Umiejętności motywowania, projektowanie przepływów pracy z wykorzystaniem AI oraz krytyczna ocena wydatków na AI to nowe, potężne umiejętności w marketingu.
Czwartym obszarem działań jest architektura zarządzania. Każdy, kto korzysta z agentów w marketingu, musi zdefiniować jasne struktury decyzyjne: Jakie decyzje agent może podejmować autonomicznie? W którym momencie agent eskaluje do człowieka? W jaki sposób decyzje agentów są dokumentowane i transparentne? Te ramy są istotne nie tylko z perspektywy regulacyjnej – sygnalizują również zaufanie klientów i partnerów.
Wreszcie, piąty obszar działań to paradoksalne wzmocnienie czynnika ludzkiego. Właśnie dlatego, że agenci wykonują 80% pracy, pozostałe 20% interakcji międzyludzkich musi charakteryzować się jeszcze większą jakością, empatią i strategiczną głębią. To właśnie w tych momentach prawdziwie rozwijają się relacje z marką – i żaden agent nigdy ich nie zastąpi.
Godzina decyzji
Teza 80/20 to nie dystopia. To trzeźwy opis rozwijającej się obecnie rzeczywistości. Agenci AI przejmują przetwarzanie informacji, porównywanie i wstępną selekcję – po prostu dlatego, że potrafią to robić lepiej, szybciej i bardziej ekonomicznie niż ludzie. To nie jest zagrożenie dla marketingu, ale zaproszenie do jego transformacji. Pytanie nie brzmi, czy ta zmiana nadchodzi – ona już nastąpiła. Pytanie brzmi, które organizacje marketingowe będą ją kształtować, a które zostaną w tyle.
Ci, którzy nadal budują wyłącznie w oparciu o podejście zorientowane na człowieka, budują z myślą o wczoraj. Ci, którzy myślą z myślą o agencie – nie zapominając o czynniku ludzkim – budują z myślą o jutrze. Strategiczna przewaga nie leży w wyborze albo-albo, ale w mistrzowskiej kontroli nad obydwoma poziomami: kompatybilności algorytmicznej na całej linii, a jednocześnie przekonująco ludzkiej głębi. To nowy punkt odniesienia dla doskonałości marketingowej w erze autonomicznych agentów.
Twój globalny partner w zakresie marketingu i rozwoju biznesu
☑️ Naszym językiem biznesowym jest angielski lub niemiecki
☑️ NOWOŚĆ: Korespondencja w Twoim ojczystym języku!
Ja i mój zespół chętnie będziemy do Państwa dyspozycji jako osobisty doradca.
Możesz się ze mną skontaktować, wypełniając formularz kontaktowy tutaj wolfenstein@xpert.digital:lub po prostu dzwoniąc pod numer +49 7348 4088 965. Mój adres e-mail to
Nie mogę się doczekać naszego wspólnego projektu.
☑️ Wsparcie dla MŚP w zakresie strategii, doradztwa, planowania i wdrażania
☑️ Tworzenie lub reorganizacja strategii cyfrowej i digitalizacji
☑️ Rozszerzenie i optymalizacja procesów sprzedaży międzynarodowej
☑️ Globalne i cyfrowe platformy handlowe B2B
☑️ Rozwój biznesu pionierskiego / Marketing / PR / Targi
📈🔵 Oburęczność albo zagłada: Jedyna koncepcja zarządzania, która wciąż działa w czasie potrójnego kryzysu💡
Kiedy sprawdzone strategie zawodzą: zdolność adaptacji organizacyjnej w cyfrowej transformacji osób z oburęcznością – Zdjęcie: Xpert.Digital
Obecnie przeżywamy okres zawirowań gospodarczych, który zasadniczo różni się od poprzednich recesji. W zarządach europejskich i międzynarodowych firm panuje zwodnicza cisza – przerywana jedynie odgłosami zawodnych strategii, które jeszcze wczoraj uznawano za gwarancję sukcesu. To nie tylko cykliczny kryzys, ale głęboki kryzys strukturalny. Narzędzia, dzięki którym firmy osiągały wzrost przez ponad dwie dekady, po prostu już nie działają.
Więcej informacji tutaj:
📈🔵 Wiedza rynkowa kontra wiedza marketingowa: Dlaczego MŚP blokują własny rozwój 💡
Wśród małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) wciąż pokutuje pragmatyczne błędne przekonanie, że ci, którzy znają swoich klientów i rynek, wiedzą również, jak działa marketing. Jednak to równanie staje się coraz bardziej pułapką strategiczną dla wielu MŚP.
Poniższy artykuł analizuje często pomijane napięcie między operacyjną wiedzą rynkową (patrząc w lusterko wsteczne) a strategiczną wiedzą marketingową (światłem drogowym dla przyszłego udziału w rynku). Dowiedz się, dlaczego skupienie się wyłącznie na celach sprzedażowych prowadzi do zamienności w dłuższej perspektywie i jak MŚP mogą rozwinąć się z „biegaczy krótkodystansowych” w wyróżniające się marki, świadomie oddzielając i reorganizując te dwie dyscypliny. Ponieważ ci, którzy rozumieją marketing jedynie jako „kolorowe obrazki sprzedażowe”, bez walki oddają 95% przyszłych potencjalnych klientów konkurencji.
Więcej informacji tutaj:

